niedziela, 6 kwietnia 2014

Wystawa Wielkanocna Sanok 3-9 kwietnia

 od 3 kwietnia w sali Sanockiego Górnika trwa wystawa Wielkanocna do 9 kwietnia na którą wszystkich zapraszam, mam dla Was foto relację. Zdjęcia zrobione przez Monikę Culak, której bardzo dziękuję :D




pięknie udekorowane stoisko Ani, którym każdy się zachwyca :D
cudna lala stworzona przez Anię z SEKRETNEGO OGRODU


piękne pierniczki



skrobane jajeczko na koszyczku z pierniczka 




cudne baraneczki stworzone ze sznurka



śliczne stoisko Moniki Culak 

pozdrawiam ciepluteńko



czwartek, 3 kwietnia 2014

pomoc

Dziś rozpoczęła się wystawa Wielkanocna w Sanoku, uwielbiam takie spotkania można obejrzeć wiele cudnych prac, ale o tym jak zrobię jutro zdjęcia dziś nie wzięłam aparatu więc niestety nie mogę Wam pokazać. 

Ostatnio spotykam się z zawiścią i zazdrością u ludzi, nie wiem czym to jest spowodowane,  każdy robi to co lubi, robi to na co ma ochotę, tworzy to co chce co mu wpadnie do głowy, czego jest dumny. Trzeba się cieszyć tym co się ma i tym co możemy dać światu uczyć drugiego człowieka szacunku i możliwości dzielenia się z innymi tym co się kocha, uczyć pomagania, bez tego świat będzie pusty i w końcu stanie się obojętny na krzywdę innych. Może to dziwne ale ja uczę swoje córy aby się dzieliły nie ważne ile mają i co mają, ważne ze potrafią okazać tą miłość drugiej osobie, zwierzęciu - ta troskę. Prosty przykład idąc często miastem przez deptak stoi starszy pan co gra pięknie na skrzypcach moje dzieci zawsze dają mu pieniążki może nie tak wiele ale zawsze mu dają widząc ta radość w jego oczach warto, Nadia uwielbia słuchać jak owy Pan gra ja również, przyjemnie się spaceruje widząc kogoś kto stara się swoimi umiejętnościami choć troszkę dorobić do emerytury lub renty. Każde zwierze też zasługuje na szacunek na nasza miłość ucząc tego dzieci uczymy je być wartościowym człowiekiem, tą wartość i miłość kiedyś przekażą swoim dzieciom, mnie uczyła tego mama aby pomagać nie licząc na rewanż, pamiętam jak byłam mała w zimie ( a wtedy były porządne zimy ) mama pomagała często ptakom takim już wyziębniętym brała je do domu i pomagała trzymała aż odzyskają siły, potem ja sama jak znalazłam kociaczki zawsze do domu przynosiłam i nigdy nie mówiono aby je zaniosła skąd je wzięłam. Taka bezinteresowna pomoc jest naszemu otoczeniu potrzebna, nie oczekujmy za nią nic po prostu pomagajmy i cieszmy się czyimś szczęściem, obdarzajmy się uśmiechem to ważne ... 





pozdrawima ciepluteńko i zycze mniej choróbska bo u mnie panuje i sie odczepić nie chce 

wtorek, 1 kwietnia 2014

podusia motylowa

Wiosna w końcu a ja dalej chrypie, słonecznie świeci choć czasem znika za chmurkami, ale w końcu mamy cudną porę roku, kiedy to ptaszki ćwierkają a mój psiak w domu szaleję. 

Zapraszam wszytkich na wystawę świąteczną w Sanoku do domu górnika rozpocznie się ona 3 kwietnia i będzie trwać do 9 kwietnia :D 

Ostatnio postanowiłam namalować coś innego, nie na drewnie ani nie na płótnie malarskim, zaopatrzona w poszewkę z jysku namalowałam na niej motyla, próbę prania przetrwała, nic sie jej nie uszkodziło ani kolor nie zblakł czego się obawiałam.... Chciałam bardzo podziękować Ewelinaart za rady jakich farb można użyć :D .... 




i jak podoba wam się motyla poduszka ??? 

pozdrawiam ciepluteńko


piątek, 28 marca 2014

mchowe jaja ...

Choróbsko dopadło i mnie katar męczący czego nie lubię ale dobrze, ze tak bardzo nie chrypie. Mam tylko nadzieję, że te moje łobuziary ode mnie nie złapią katarzyska ...

Rękę znowu przesiliłam i martwię się czy dam radę malować, ale jak narazie działa choć trzeba robic sobie przerwy  ...

Uwielbiam nietypowe ozdoby świąteczne, a zwłaszcza w których można wykorzystać dary natury 
Mech przykleiłam vikolem na wydmuszce z jajka kurzego, trzeba robić to jak mech nie wyschnie bo potem strasznie się kruszy, ale ile przy tym zabawy jest moja córa się zachwycała jego miękkością ..  
A tak wyglądają moje jajeczka 




Ostatnio natknęłam sie na zdjęcia w których został wykorzystany mech większość ich znalazłam na PINTEREŚCIE, powiem wam ze ludzie naprawdę cuda potrafią stworzyć ... 

a oto inspiracje z sieci 

http://www.pinterest.com/pin/56154326577825968/

http://www.pinterest.com/pin/17521886022695644/

pozdrawiam ciepluteńko i życzę aby mech was tez zainspirował 


wtorek, 25 marca 2014

komplecik

Ostatnio w moich małych tworkach malowana jest lawenda, może to i monotonne ale dość odprężające. 
Tak samo jak i królują wszelkiego rodzaju motyle i kwiaty w końcu wiosna moja ulubiona po lecie pora roku. 

Wczoraj w nocy sypał śnieg, kładłam sie myśląc tylko oby go rano nie było i jak wstałam pierwsze co to podniosłam roletę i co się okazało, że nie ma ani śladu kamień z serca .... 

Nie wiem jak wy macie ale moje najmłodsze dziecię prawie codziennie wraca z dziurą na kolanach ... 
A dlaczego ?? uznała ze ona normalnie chodzić po chodniku nie będzie bo jest baletnicą i często skacze, tańczy mimo że trzymam ją za rękę to i tak tą dziurkę zrobi ... dobrze że filcu mam pod dostatkiem ciuszki zyskują serducha na kolankach z czego mała jest zachwycona :D 

A oto powstał taki komplecik drewniane kolczyki malowane akrylami i bransoletka :





pozdrawiam ciepluteńko

piątek, 21 marca 2014

bransoletka i wydmuszki

Ach tak krzyczcie krzyczcie znowu bloga zaniedbałam, ale od nawału pracy czasem nie mam czasu na nic...
Szykuję sie na wystawę wielkanocną a ze mam mało czasu, gdyż już zaczyna się 2 kwietnia a pomysłów dużo trzeba się uwijać :D

Pierwszy dzień wiosny przywitał mnie podmuchem wiatru i muśnięciami słoneczka, ach jak ja je ubóstwiam ... moje małe dziecię bało się że wiaterek je porwie tak czasem mocno wiało ... ale spacer się udał, zaliczyłyśmy wszelkie place zabaw, małe dziecię podziwiało włochatą gąsienice ...

Dzis mam dla was jajca i bransoletke ...




pozdrawiam ciepluteńko i życze udanego weekendu obyście miały więcej czasu niż ja :D


środa, 12 marca 2014

mała relacja

W poniedziałek w Warszawie odbyło się spotkanie blogerek z twórcami " Moje Mieszkanie". Na szczęscie sama nie jechałam, razem z Ania z SEKRETNY OGRÓD   dostałyśmy zaproszenia, wsiadłyśmy do autokaru o 3 rano w poniedziałek, ale udało nam sie dojechac mimo naszych obaw czy zdążymy. W Studiu Pentagon przywitały nas przemiłe Panie z redakcji. Poznałam wiele cudnych osóbek kochajacych rękodzieło Beatkę z LENIUSZKOWA na której blog zapraszam , troszke nauczyłam się o fotografii o układaniu różnych aranżacji i dlaczego powinno sie robić zdjecia na statywie :D, naprawdę warto było pojechać i na pewno będę z tych nauk korzystać, ale co było dla mnie najważniejsze to opowiadanie o sklepach internetowych o tworzeniu własnej działalności własnie związanej z rękodziełem ... Droga powrotna szybko mineła, dziękuję bardzo Izie z DECO-SZUFLADY  i jej mężowi o chęć wpakowania nas do samochodziku :D ... 
A oto dla Was kilka migawek 
Dziekuję Aniu za zdjecia :D 



Zostałysmy również oprowadzone po studiu 





ach i jak tu sie odchudzać jak takim torcikiem zostałysmy poczęstowane mniammmm 


zycze milutkiego środka tygodnia ... 
Jeszcze raz bardzo dziekuję całej redakcji za super spędzony czas w stolicy 



niedziela, 9 marca 2014

lawendowo

Któż z nas nie lubi zapachu lawendy, ja ubóstwiam i zapach i jej kształt, a najbardziej lubię ja malować ... Wczoraj powstały takie oto woreczki które uszyła mi Aga za co bardzo bardzo dziękuję, są i lniane i bawełniane na obu maluje się super, pomalowałam je i wypchałam lawendą teraz cały domek mi nią pachnie ... a córą zapach sie spodobał Nadia nawet kilka kwiatuszków podwędziła do sałatki z plasteliny hehehe

Pomalutku szykuję się do wyjazdu jak wróce zdam relację ... Do zobaczenia w Warszawie bo wiem ze niektóre z Was też się wybierają :D







miłej niedzieli wam zycze