czwartek, 3 kwietnia 2014

pomoc

Dziś rozpoczęła się wystawa Wielkanocna w Sanoku, uwielbiam takie spotkania można obejrzeć wiele cudnych prac, ale o tym jak zrobię jutro zdjęcia dziś nie wzięłam aparatu więc niestety nie mogę Wam pokazać. 

Ostatnio spotykam się z zawiścią i zazdrością u ludzi, nie wiem czym to jest spowodowane,  każdy robi to co lubi, robi to na co ma ochotę, tworzy to co chce co mu wpadnie do głowy, czego jest dumny. Trzeba się cieszyć tym co się ma i tym co możemy dać światu uczyć drugiego człowieka szacunku i możliwości dzielenia się z innymi tym co się kocha, uczyć pomagania, bez tego świat będzie pusty i w końcu stanie się obojętny na krzywdę innych. Może to dziwne ale ja uczę swoje córy aby się dzieliły nie ważne ile mają i co mają, ważne ze potrafią okazać tą miłość drugiej osobie, zwierzęciu - ta troskę. Prosty przykład idąc często miastem przez deptak stoi starszy pan co gra pięknie na skrzypcach moje dzieci zawsze dają mu pieniążki może nie tak wiele ale zawsze mu dają widząc ta radość w jego oczach warto, Nadia uwielbia słuchać jak owy Pan gra ja również, przyjemnie się spaceruje widząc kogoś kto stara się swoimi umiejętnościami choć troszkę dorobić do emerytury lub renty. Każde zwierze też zasługuje na szacunek na nasza miłość ucząc tego dzieci uczymy je być wartościowym człowiekiem, tą wartość i miłość kiedyś przekażą swoim dzieciom, mnie uczyła tego mama aby pomagać nie licząc na rewanż, pamiętam jak byłam mała w zimie ( a wtedy były porządne zimy ) mama pomagała często ptakom takim już wyziębniętym brała je do domu i pomagała trzymała aż odzyskają siły, potem ja sama jak znalazłam kociaczki zawsze do domu przynosiłam i nigdy nie mówiono aby je zaniosła skąd je wzięłam. Taka bezinteresowna pomoc jest naszemu otoczeniu potrzebna, nie oczekujmy za nią nic po prostu pomagajmy i cieszmy się czyimś szczęściem, obdarzajmy się uśmiechem to ważne ... 





pozdrawima ciepluteńko i zycze mniej choróbska bo u mnie panuje i sie odczepić nie chce 

wtorek, 1 kwietnia 2014

podusia motylowa

Wiosna w końcu a ja dalej chrypie, słonecznie świeci choć czasem znika za chmurkami, ale w końcu mamy cudną porę roku, kiedy to ptaszki ćwierkają a mój psiak w domu szaleję. 

Zapraszam wszytkich na wystawę świąteczną w Sanoku do domu górnika rozpocznie się ona 3 kwietnia i będzie trwać do 9 kwietnia :D 

Ostatnio postanowiłam namalować coś innego, nie na drewnie ani nie na płótnie malarskim, zaopatrzona w poszewkę z jysku namalowałam na niej motyla, próbę prania przetrwała, nic sie jej nie uszkodziło ani kolor nie zblakł czego się obawiałam.... Chciałam bardzo podziękować Ewelinaart za rady jakich farb można użyć :D .... 




i jak podoba wam się motyla poduszka ??? 

pozdrawiam ciepluteńko


piątek, 28 marca 2014

mchowe jaja ...

Choróbsko dopadło i mnie katar męczący czego nie lubię ale dobrze, ze tak bardzo nie chrypie. Mam tylko nadzieję, że te moje łobuziary ode mnie nie złapią katarzyska ...

Rękę znowu przesiliłam i martwię się czy dam radę malować, ale jak narazie działa choć trzeba robic sobie przerwy  ...

Uwielbiam nietypowe ozdoby świąteczne, a zwłaszcza w których można wykorzystać dary natury 
Mech przykleiłam vikolem na wydmuszce z jajka kurzego, trzeba robić to jak mech nie wyschnie bo potem strasznie się kruszy, ale ile przy tym zabawy jest moja córa się zachwycała jego miękkością ..  
A tak wyglądają moje jajeczka 




Ostatnio natknęłam sie na zdjęcia w których został wykorzystany mech większość ich znalazłam na PINTEREŚCIE, powiem wam ze ludzie naprawdę cuda potrafią stworzyć ... 

a oto inspiracje z sieci 

http://www.pinterest.com/pin/56154326577825968/

http://www.pinterest.com/pin/17521886022695644/

pozdrawiam ciepluteńko i życzę aby mech was tez zainspirował 


wtorek, 25 marca 2014

komplecik

Ostatnio w moich małych tworkach malowana jest lawenda, może to i monotonne ale dość odprężające. 
Tak samo jak i królują wszelkiego rodzaju motyle i kwiaty w końcu wiosna moja ulubiona po lecie pora roku. 

Wczoraj w nocy sypał śnieg, kładłam sie myśląc tylko oby go rano nie było i jak wstałam pierwsze co to podniosłam roletę i co się okazało, że nie ma ani śladu kamień z serca .... 

Nie wiem jak wy macie ale moje najmłodsze dziecię prawie codziennie wraca z dziurą na kolanach ... 
A dlaczego ?? uznała ze ona normalnie chodzić po chodniku nie będzie bo jest baletnicą i często skacze, tańczy mimo że trzymam ją za rękę to i tak tą dziurkę zrobi ... dobrze że filcu mam pod dostatkiem ciuszki zyskują serducha na kolankach z czego mała jest zachwycona :D 

A oto powstał taki komplecik drewniane kolczyki malowane akrylami i bransoletka :





pozdrawiam ciepluteńko

piątek, 21 marca 2014

bransoletka i wydmuszki

Ach tak krzyczcie krzyczcie znowu bloga zaniedbałam, ale od nawału pracy czasem nie mam czasu na nic...
Szykuję sie na wystawę wielkanocną a ze mam mało czasu, gdyż już zaczyna się 2 kwietnia a pomysłów dużo trzeba się uwijać :D

Pierwszy dzień wiosny przywitał mnie podmuchem wiatru i muśnięciami słoneczka, ach jak ja je ubóstwiam ... moje małe dziecię bało się że wiaterek je porwie tak czasem mocno wiało ... ale spacer się udał, zaliczyłyśmy wszelkie place zabaw, małe dziecię podziwiało włochatą gąsienice ...

Dzis mam dla was jajca i bransoletke ...




pozdrawiam ciepluteńko i życze udanego weekendu obyście miały więcej czasu niż ja :D


środa, 12 marca 2014

mała relacja

W poniedziałek w Warszawie odbyło się spotkanie blogerek z twórcami " Moje Mieszkanie". Na szczęscie sama nie jechałam, razem z Ania z SEKRETNY OGRÓD   dostałyśmy zaproszenia, wsiadłyśmy do autokaru o 3 rano w poniedziałek, ale udało nam sie dojechac mimo naszych obaw czy zdążymy. W Studiu Pentagon przywitały nas przemiłe Panie z redakcji. Poznałam wiele cudnych osóbek kochajacych rękodzieło Beatkę z LENIUSZKOWA na której blog zapraszam , troszke nauczyłam się o fotografii o układaniu różnych aranżacji i dlaczego powinno sie robić zdjecia na statywie :D, naprawdę warto było pojechać i na pewno będę z tych nauk korzystać, ale co było dla mnie najważniejsze to opowiadanie o sklepach internetowych o tworzeniu własnej działalności własnie związanej z rękodziełem ... Droga powrotna szybko mineła, dziękuję bardzo Izie z DECO-SZUFLADY  i jej mężowi o chęć wpakowania nas do samochodziku :D ... 
A oto dla Was kilka migawek 
Dziekuję Aniu za zdjecia :D 



Zostałysmy również oprowadzone po studiu 





ach i jak tu sie odchudzać jak takim torcikiem zostałysmy poczęstowane mniammmm 


zycze milutkiego środka tygodnia ... 
Jeszcze raz bardzo dziekuję całej redakcji za super spędzony czas w stolicy 



niedziela, 9 marca 2014

lawendowo

Któż z nas nie lubi zapachu lawendy, ja ubóstwiam i zapach i jej kształt, a najbardziej lubię ja malować ... Wczoraj powstały takie oto woreczki które uszyła mi Aga za co bardzo bardzo dziękuję, są i lniane i bawełniane na obu maluje się super, pomalowałam je i wypchałam lawendą teraz cały domek mi nią pachnie ... a córą zapach sie spodobał Nadia nawet kilka kwiatuszków podwędziła do sałatki z plasteliny hehehe

Pomalutku szykuję się do wyjazdu jak wróce zdam relację ... Do zobaczenia w Warszawie bo wiem ze niektóre z Was też się wybierają :D







miłej niedzieli wam zycze 

wtorek, 4 marca 2014

MM i wydmuszki

Dziś dostałam zaproszenie z Moje Mieszkanie na spotkanie w Warszawie 10 marca oczywiście, że będę choć warszawy nie znam to może się nie pogubię mężowe zostaje z dziećmi a mnie czeka wycieczka o 3 rano hehehe ... uwielbiam takie wiadomości i chodzę z uśmiechem od ucha do ucha  :D ...  uwielbiam takie wiadomości i chodzę z uśmiechem od ucha do ucha.
Może któraś z mojej okolicy jedzie zawsze raźniej ??? :D Kto jeszcze z Was wybiera sie na spotkanie :D

Pokaże wam kolejne jajeczka, może się wam nie znudziły jeszcze ale jak narazie one u mnie na tapecie :D maczkowe wydmuszki :D


miłego tygodnia zycze 

sobota, 1 marca 2014

wiosna

Mam wiosnę taką piękna pachnąca wiosnę, co ptaszki radośnie śpiewają, rosnąca młodziutka trawka pachnie, pełno małych kwiatuszków, tylko siedzieć na ogrodzie i myśleć. 

Popołudniu wybieram się na spacerek z dziewuszkami, trzeba w końcu wykorzystać promienie słoneczka ...

Zapraszam na  CANDY na fb, do wygrania wydmuszka gęsia 

A dziś pokaże wam wydmuszki już na iście wiosennej tapecie w towarzystwie kwiatuszków. 

Zakupiłam suszoną lawendę więc w planie mam stworzenie serii woreczków zapachowych oczywiście z ręcznie malowanym motywem sama ciekawa jestem jak wyjdą :D





miłego weekendu wam życze 

sobota, 22 lutego 2014

tildowe jajo i biureczka

Z choróbska pozostał mi wstrętny katar, pewnie troszkę jeszcze ze mną posiedzi ...

Mężowe dało dziewuszką moim kilka deseczek i budują różne tory przeszkód dla piłeczek i petschop-ów, kto powiedział że kobietki nie moga być twórczyniami torów przeszkód heheh, a co najśmieszniejsze one to uwielbiają wtedy mam ciszę i spokój, a mężowe prawie skończyło stare biurka przerabiać tzn wyszło na to ze ze starych biurek pozostał sam blat tylko wyczyszczony a reszte dobudował , jeszcze nie sa skończone ale na gałkach będą wymalowane motylki a może skusze się aby im coś na blacie namalować to się okaże w praniu ...

Ostatnio namalowałam tildową anieliczkę na wydmuszce taka odskocznia od malowania jajeczek w motylami :D 



a oto i biurko teraz juz dwa w garażu stoją :D - wiem bałagan w garażu jest, ale to chyba wiekszość tak ma 

udanej niedzieli zycze

wtorek, 18 lutego 2014

Przylaszczki

Choróbsko zaczyna mnie coś łapać ... jak wróciłam od tej pory cały czas smarkam i kicham, oby jednak to tylko chwilowo ... Córy wyjątkowo dziś jeszcze latają wykorzystują fakt że mama bez sił ...
Amelcia od poniedziałku chodzi na zajęcia taneczne i jest bardzo zadowolona, młodsza też by chciała ale niestety z tego co się orientowałam jest balet ale dopiero od 4 lat wiec jej jeszcze troszkę brakuje ...
Nowy numer " Mollie potrafi " dziś listonosz przyniósł i znowu zachwycona jestem, już kolejnego doczekać się nie mogę :D naprawdę polecam gazetka idealna dla rękodzielników i nie tylko, dla ludzi z hobby ...

Skrzyneczka malowana na biało z cudnymi kwiatuszkami - ciemiernikiem , drewno strasznie wpijało farbę trudno było ją namalować ale jakoś wyszło i zadowolona jestem. Wydmuszki gęsie sa w trakcie malowania wiec następny post będzie z nimi. 
W końcu jest wiosenna pogoda oby nam tak została i śniegu już nie było ... moje psisko bzikuje i wszędzie sarny wyniucha, w tym roku podchodzą pod sam domek, jak jeszcze śnieg leżał widać było odbite raciczki.




miłego tygodnia wam życzę bardzo ciepłego i udanego :D

wtorek, 11 lutego 2014

znowu motyl

Dzieci, małe łobuziaki które sa najpiękniejszym darem jaki może istnieć na świecie, czyż nie robimy dla nich wszystkiego co uważamy za słuszne, rozpieszczamy, kochamy, przytulamy ile wlezie, spędzamy z nimi każdą chwilkę, każde przeczytanie bajki przed snem, każdy pocałunek w policzek, przykrycie kołderka, zostawienie światełka na noc, sa to takie drobnostki a dla dziecka czasem coś najważniejszego .... Uwielbiam z nimi piec ciasteczka, malować, najwspanialsze jest to że jak ja wyciągam farby często obie malują obok mnie, staramy się robić coś co sprawia każdemu radość, małe spacery których teraz z uwagi na ładną pogodę jest coraz więcej, wspólne leżenie na dywanie i granie w gry planszowe czy układanie puzzli ...
Nadia chwilowo przechodzi chyba kryzys 4 latki jak coś nie jest po jej myśli piszczy i płacze, niestety na mnie to nie działa jak uznam ze dana rzecz nie jest dla niej, krzykiem tego nie wymusi ... popłacze i jej przechodzi ... 
Takie sa dzieci i trzeba je kochać całym serduchem uczyć szacunku do każdego, pokazywać jak trzeba pomagać nawet najmniejszym istotką, jak troszczyć się o innych i być miłym ... w przyszłości to zaowocuje nie jednym lecz wieloma uśmiechami osób którym się pomogło, zwierząt  ... Kto jak nie my nauczy dzieci miłości do świata ...

Dziś taki mały motyleczek 




pozdrawiam ciepluteńko te które jeszcze mnie odwiedzają choć ja nie mam za bardzo czasu na odwiedzinki ...

czwartek, 6 lutego 2014

motyle


" Motyle to stworzenia pełne ulotnej gracji. Nie wiadomo, skąd się biorą, mają skromne i ograniczone pragnienia i wkrótce gdzieś cicho znikają. Prawdopodobnie w jakimś innym świecie."
                                                                                                                    /      Haruki Murakami (z książki 1Q84 - t. 1

Ach wiosna gdzis ty  ?? może przyjdziesz do nas za niedługo choć snieżek topnieje szybko więcej go już nie potrzebuje małe się juz na sankach wyszalały :D
W ostatnich dniach powstała motyla skrzyneczka i zakładki do książek, teraz co powstanie nie wiem moje najmłodsze dziecię meczy mnie o króliczki tildowe , chwilowo w nocy walczę z choróbskiem Naduśki jakaś chadera wymiotująca się jej czepiła i zasnęła dzisiaj dopiero koło 6 rano, oby dziś sobie pospała bo delikatnie mówiąc nie wyspana potrafi zaleść za skórę hehehe

W Sanoku nie mogłam dostać " Molly potrafi " więc zamówiłam prenumeratę gazetka jest rewelacyjna, idealna , jest w niej wiele fajnych kursów z których na pewno skorzystam :D 

W biedronce są świetne gry dla dzieci z Disneya a że jak to pewna osoba mówi rozpieszczam córy pognałam po jedną grę " klinika dla pluszaków - mniam i hop " a wieczorkiem wysłałam męża po drugą grę " klinika dla pluszaków - memo bingo" , przy pierwszej było multum śmiechu jak to matka musiała chodzić w kółko i udawac swoje ulubione zwierzę sama sie uśmiałam i polecam wam a w najbliższym czasie zakupie kolejne gry :D





Za niedługo przyjdzie mi szykować drobiazgi na zjazd Sanoczan wiec dylemat co mam malować, Sanok?? skansen?? na pewno troszkę zwierzaczków namaluję ale co dalej nie mam pojęcia ... i moje anieliczki :D

życze wam udanego weekendu