Jak jeszcze było cieplutko wpadłam na pomysł zrobienia małym zdjęcia takiego na dzień taty ... zdjątka już oczywiście wywołanie i tatuś je posiada jedynie co to czekają na oprawe, której zrobieniem zajmie się już sam tatuś ...
mezuś z takiego prezenciku jest strasznie zadowolony więc i male szczęsliwe ...
Mimo zapowiadającego sie deszcze wybralismy się z maluszkami, psiakiem i moja siostra nad Osławę ...
Posiedzieliśmy ok 2 godzinek, zapaliliśmy grila, małe kaczki popuszczały, psiak się wykąpał ...
Mimo że tak krótko to i tak bardzo miła wycieczka i taka odmiana , moje najmłodsze dziecie i tak było przekonane że nad morze jedziemy ...
| puszczanie kaczek z ciocią Anią |
| próba wykąpania, a raczej nauczenia psa pływać |
| łódeczki puszczane przez moje szkrabki |
| sprawdzanie która szybciej popłynie |
Ostatnio zostałam obdarowana wyróznieniem przez Patrycje , zapraszam wszystkie was na jej blog ...
Powinna odpowiedziec na pytanie ale dosłownie nie mam siły za co bardzo pzrepraszam ... a nominowac miała bym chęc was wszystkie gdyz kazdy blog w którym się zaczytuje ma w sobie taką magie i inne spojrzenie świata a ja to uwielbiam ...
pozdrawiam ciepluteńko