Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł stróż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł stróż. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 stycznia 2014

leniwe ręce

Miałam posty wstawiać częściej a tu się jednak z tym ociągam, ale się to zmieni muszę troszkę pokrzyczeć na te moje leniwe rączki aby im się zechciało tak jak się nie chce i zabiorą się za tworzenie, w głowie tyle planów - projektów tylko jak szybko je zrealizować i aby wyszły takie jakie sobie wymarzyłam hmmmm .... W końcu nowy rok nowe możliwość i zostało mi 12 miesięcy na ich zrealizowanie :D 

Jakis czas temu namalowałam anielinkę, taka samą jak kiedyś tyle ze teraz w brązach uwielbiam wszelakie aniołki malować są takie moje takie inne niby dziecinne niby nie takie inne .... 




tamtamtadam moje pierwsze podkładki pod kubki, troszkę krzywe ale takie moje jakoś udało mi się odczytać schemat i powstały one każda ma swoją siostrę czy tez całą rodzinkę w swoim kolorku :D wiem wiem są troszkę krzywe ale nie wiem czy je krochmalić czy nie jak dal mnie na razie takowe mogą sobie być ??? 


Jeszcze mam troszkę rzeczy do stworzenia zaległych wiec na nie poświęcę więcej czasu, oby się udało jak najszybciej te moje ręce zagonić ... moja córa za niedługo ma ferie i mam nadzieję ze śnieg spadnie bo co to za ferie bez niego bez frajdy zjeżdżania na sankach, budowania igloo czy robienia aniołeczka na śnieżku ...

życzę Wam udanego weekendu i twórczego bo mój musi być taki :d

niedziela, 16 czerwca 2013

niecodzienny dzień

Dlaczego niecodzienny dzień .. otóż zacznę od początku moje najstarsze dziecię się rozchorowało, zadzwoniłam po moją babcię a ich prababcię i została z księżniczkami, a że planowałam z mężem iść do małej kruszynki co się urodziła i no niestety okazało się że jakbyśmy chcieli iść to tylko na 3 minutki więc zrezygnowaliśmy z pójścia, bo tak nie można było by się dzieciątkiem nacieszyć choć teraz to nie wiem kiedy będziemy mieć możliwość wyjść, no ale mówi się trudno, w zamian tego poszliśmy z mężem na miasto i to SAMI - w sumie dlatego tez niecodzienny dzień ostatni raz wyszliśmy bez małych łobuziar na sylwestra a tak to na spokojnie pochodziliśmy po mieście i poszliśmy  na lody do kawiarenki na deptaku takie gałkowane ale sa tak pyszne że mogła bym je pochłaniac tonami, smak orzechów to nie tylko kolor ale i ten prawdziwy orzechowy smak dosłownie który się rozpływa w ustach tak samo jest z innymi ach niebo w gębie ... W drodze powrotnej moje słońce stwoedziło że skorzystamy z okazji i pokukamy za spodniami no ale ze sklepu wyszliśmy tylko z moimi japoneczkami które dosłownie ubóstwiam, a po drodze własnie te moje japonki uratowały mi groźbę wracania na boso, moja jedna koturna ( 12 cm ) dosłownie się rozwaliła i tak szłam śmiejąc sie sama z siebie z podwinięta spódnica - gdyż w koturnach sięgała mi ona do samej ziemi - do domku ...

A oto obrazeczek który namalowałam w nocy dla małej dziewuszki i który niestety dziś nie trafił do swojej małej właścicielki, z kolorami strasznie miałam dylemat ale uznałam że szaroscie i róże będą odpowiednie ...




a to cudo to istny antyk przedwojenna skrzynia która pan sprzedał mojej mamie za 5 zł dosłownie i jest teraz moim cudeńkiem ... jedynie co to muszę ją troszkę wysuszyć na słoneczku i przywrócić jej dawny blask ... 




jak dziś internet mi pozwoli bo cos w kulki sobie gra i jest na 5 minut i zaraz go nie ma to poodwiedzam wasze blogi ...

dziękuję że jesteście ze mną mimo moich dłuzszych nieobecności ... pozdrawiam ciepluteńko