Małe mi się rozchorowały, starsza chrypie jak jakas kura, a młodsza zaczyna kaszleć wiec teraz to w domeczku siedzimy i tyle na polu ponuro niby ciepło a wiatr strasznie zimny ... śniegu do lepienia bałwana brak jest troche ale to taki wstrętny ...
Remoncik sie ociąga ale bajka dziś wieczorkiem jak małe zasną uciekam do garazu bejcowac listwy na wykończenia, wiec troszhe męzowi pomoge a co do listew to wczoraj w nocy maz skracał je ale zeby nie obudzić małych to ręczna piła i w pewnym momencie krzyczy ała ała ... pierwsze co pomyslałam ze sobie palca ucioł i mówie że ide po plaster a on się smieje ... czy te chłopy czasem nie głupie takiego stracha mi na pędził hehehe
w poprzednich komentarzach padło pytanie czego podłoga jest z dwóch rodzajów płytek ? otóż podłoga była ogólnie cały czas z dwóch róznych rodzajów płytek i tak jakby miedzy jednym a drugim róznica była ok 3- 5 cm wysokości wiec aby dorównac do tych płytek co były najwyzej maz zrobił wylewke i połozył te płytki imitujace drewno, a że dopiero bedziemy nasz domek budować to nie było sensu rozwalac tej podłogi i kłaść od nowa ...
a co do braku okna to fakt z jednej strony jest piwnica a z tej strony gdzie na zdjeciu widac dłuższa czesc naroznika sciana jest pod ziemia tak jakby ... dom był budowany w skale i na stromym zboczu wiec czesć jest tak jak maz się smieje pod ziemią wiec dlatego z tej strony okienka nie moze być ale już na drugiej scianie jest takie podłużne ...
ostatnio chodziło za mną aby namalować sowe nie wiem czemu poprostu musiałam a że mam kilka podobrazi na płycie wiec wykorzystałam jedno i na drugi dzień powstała taka o to sówka, która szuka nowego domku ...mąż stwierdził że jest ponura ...
i co wy o niej sadzicie jest namalowana farbami akrylowymi ...
a i wiecie co mi mąż ostatnio przyniósł nasionka drzewka truskawkowego, poziomek, sałaty i szczypiorku wiec za nidługo jak mi zbuduje skrzyneczke heheh to sobie bede sadzić
dziękuje za pzremiłe komentarze pod poprzednim postem pozdrawiam ciepluteńko