Dziś taka króciutka relacja z jarmarku ... tak ostatnio czasu mi na wszytko brakuje ... a do tego znowu
Naduni sie jakieś choróbsko przyplątało i tak właśnie mało co śpie więc też taka troszke rozkojarzona i niemrawa chodzę ...
A dzis na jarmarku tzn na giełdzie staroci od rana z moimi drobiazgami mąż siedzi więc ciekawa jestem jak mu pójdzie takie handlowanie hihiih ... a oto moje skromne stoisko nad którym musze popracowac
misiaczki z bloga Sekretny Ogród, jak jeszcze nie wstąpiliście tam, to zapraszam sami się przekonacie jakie cudnosci
ach te miodki czekam jak bezie taki specjalny do syropku dla malutkich i kupuje od razu :D ... , i kuraki cudne na zdjeciu az tak nie widac ale mają fajną grzedę do siedzenia
suszony czosnek
a chlebek był pyszny, najsmieszniejsze było to że ja chyba jako jedyna poszłam kupic postną kromkę - ale tak bywa jak ktoś smalcu nie lubi -
prześliczna ceramiczna misa i to w moim kolorze :D
i dwa ujęcia ze skansenu :D
pogoda nawet dopisała mimo że strasznie wiało no jedynie co to kompletny brak ludzi ...
wieczorkiem pokukam na wasze blogi bo tez już jestem ciekawa co cudnego stworzyłyście przez ten tydzień
pozdrawiam ciepluteńko
p.s a i jeszcze pochwale wam się w tygodniu co cudnego do mnie przyszło