Juz od czwartku jesteśmy w nowym miejscu, poukładałam posprzątałam wszystko wypakowane, dzieciaczki zachwycone bo wreszcie mogą po betonie malować kreda i nikomu to nie przeszkadza, mają koleżanki z którymi się bawiły psiak ma miejsce do wyjścia na spacer, ciszy może takiej nie ma bo blisko ulica ale za to ludzie spokojni i co najważniejsze są mili, co mi się podoba jest to stara kamienica odnowiona na zewnątrz i w środku mieszkanko jest ładne, pali się w piecu drewnem a ja to chyba z tego jestem najbardziej zadowolona uwielbiam zapach drzewa palonego, uwielbiam ten klimat jaki mu towarzyszy, kran w kuchni jest rewelacyjny ( zobaczycie na zdjęciu ) ... tylko męża mi brak pojechał do Niemiec, szczęśliwie dziś rano dojechał a ja tęsknię i to bardzo, dziewczynki tak samo i psiak który pomału się zaczął przyzwyczajać do nowego miejsca ale pocieszam się tym iż szybko czas zleci ...
A ja pomału tworzę harmonogram zajęć malarskich i nie tylko dla dwóch grup wiekowych więc troszkę mi to czasu zajmie, trzeba zacząć myśleć o ozdobach świątecznych i malowaniu bombek
| rewelacyjny kran |
| Piękna doniczka wygrana u Hally :D |
| Madziu dziękuję za prześliczne kwiateczki :* |
pozdrawiam Was ciepluteńko i już lecę na Wasze blogi