Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maki. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 października 2015

Pomału robi sie świątecznie

Bardzo dziękuje za Wasze odwiedziny na blogu, za każde pozostawione słowo :*

U mnie od września same choróbsko, po wczorajszej wizycie u lekarza okazało się iż młodsza ma zapalenie oskrzeli ja dostałam masę lekarstw a na szczęście córa starsza i mężowe są zdrowi. 

W między czasie powstało kilka nowych projektów miedzy innymi zimowe kubeczki, słodkie kubeczki a w planie masa nowych rzeczy do stworzenia tylko aby czas na to pozwolił a choróbska poszły sobie tam gdzie pieprz rośnie 










środa, 24 czerwca 2015

LOVE

Wiele razy obiecałam sobie ze tutaj powrócę, że z powrotem zacznę pisać bloga, że będzie taki jaki kiedyś i co .. i znowu nie dotrzymałam samej sobie słowa a dziś już wiem brakuje mi tych moich myśli wylewanych na kartki postu, tak więc uznałam iż to co dzieje sie na blogu będzie bardziej osobiste, bardziej rodzinne i bardziej takie inne niż moje malowane małe dzieła, oj nie nie martwcie się dalej będę Was zagnębiać zdjęciami co ostatnio zmalowałam ale nie tylko takimi tez innymi, takimi co pokazują jakie ja mam szczęście, co zostaje uwiecznione na fotografii i zostanie na zawsze w mojej pamięci. 

W ciągu dwóch dni udało mi sie przeczytać wspaniałą książkę która wiele mówi o miłości o wyrzeczeniach jakie są z nią związane "Najdłuższa podróż" - Nicholas Sparks. Czytając ją tak sobie myślałam jakie ja mam szczęście dwu metrowe i do tego dwa małe jeszcze podrostki, a i oczywiście nie zapomniałam o psie i kocie, które codziennie o sobie w dość specyficzny sposób przypominają. Miłość nie tylko wiąże się w chwilami wspaniałymi, takimi do zapamiętania ale również z chwilami złości czy sprzeczek jak ja to zawsze nazywam próbując stwierdzić iż to co mówię jest najważniejsze i próbować męża przekonać do swoich racji choć nie zawsze je mam jest to " lekka wymiana zdań " kończąca się czasem przeze mnie tzn. fochem, Ale cóż jak mój mąż mówi " kobiety tak mają, same nie wiedzą czego chcą ale chcą to natychmiast " i powiem Wam iż ma w tym trochę racji, iż chciałabym czasem sama coś ale co to nie mam pojęcia. Tak więc dla mnie te każde małe sprzeczki, każde romantyczne chwile budują małżeństwo, pokazują wady i zalety ( choc ja wad nie widze ), budują je. A dwie wisienki na torcie to te moje brzdące które już nie są takie wcale małe jak mi sie wydaje Amelcia w tym roku kończy 9 lat a Nadia skończyła 5, czas pędzi nie ubłaganie ale cóz poradzić, trzeba pokazywać dziecią co jest najważniejsze choć ostatnio maja manie kłócenia sie ze sobą, ale po pewnym czasie im to przechodzi. 



wtorek, 29 lipca 2014

malowana koszulka

Pogoda w kratkę w sumie dobrze, ze choć troszkę deszczu dziś było, oby sobota była cieplutka i słoneczna ... Słońca nigdy nie mam dosyć mimo że czasem duszno i bardzo gorąco ale za niedługo będzie jesień i zima brrrrrr a jej nie trawię więc niech kości mi się dobrze wygrzeją, mam nadzieję że u Was pogoda straszna nie jest i słoneczko dopisuje 

Dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze w poprzednim poście ...

Koszulka malowana w maczki która bardzo mi się podoba może dlatego że kolory na niej są strasznie żywe, wesołe i jak dla mnie ciepłe idealne na lato :D a takie ubrania barwne strasznie lubię .... i co o niej sadzicie ?? 




pozdrawiam ciepluteńko i w najbliższym czasie was wszystkich poodwiedzam :D


sobota, 26 lipca 2014

filcowa torba

Zamówiłam filc na torby i uznałam że warto czasem spróbować coś nowego zrobić ... tak się wczoraj wieczorem zawzięłam ze mimo iż na pedale maszyna nie działała to torba została uszyta kręcąc korbką maszyny ... a kto w tym momencie przydał mi sie najbardziej ... moje mężowe które kręciło korbką jak trzymałam materiał wiec uznał że torbę na spółkę uszyliśmy :D i ma rację praca zespołowa ... Torbę sobie zaprojektowałam w głowie i wiedziałam że musi być szara z pięknymi malowanymi makami i taka wyszła ... wiem ze na pewno jakieś nierówności są w niej no ale cóż duma mnie rozpiera :D 





poniedziałek, 1 lipca 2013

skrzynia i prezencik

I mamy pierwszy dzień wakacji ... tak sobie leniwie wstałam moje dzieciaczki mają dobre humorki z czego bardzo się cieszę, na polku niby ciepło ale wiaterek jednak troszkę chłodnawy dla mnie ważne że nie pada deszcz ... 

Ostatnio mąż zainspirowany skrzynia ( już ja pokazywałam w kilka postów wcześniej  taka staruszkę do renowacji ) zbudował 4 skrzynie mniejsze troszke z zaokraglonym wieczkiem, zbudowana z jasnego drzewa ( ale co to za drzewa teraz wam nie powiem ), przemalowana a raczej wycieniowana farbami akrylowymi a następnie zabezpieczona lakierem do drewna   .... powiem Wam ze się w nich zakochałam 3 sa na sprzedaz a jedna ta pierwsza jest moja jedynie czek na obmalowanie, gdyż musze dobrze się zastanowic co bym chciała na niej ... a dziś pokaże Wam skrzynię, nie wiedziałam co na niej namalowac wiec moja druga połowa mówi abym maki stworzyła i powstała taka o to skrzynia z miedzianymi zawiasami, rączką miedziana i cudnym zapięciem .. 






i jeszcze taka cudna nispodzianka idealna na wakacyjna podróż lub wylegiwanie się w fotelu, dostałam ją za odganięcie imienia na blogu Bozki, na który bardzo was serdecznie zapraszam, gdyż tworzy same cudeńka a jej biżuteria jest przecudna ...


pozdrawiam was ciepluteńko

p.s powiem wam ze próbowałam konfiturki z róży nie wytrzymałam do zimy, dla mnie troszke za słodka a dla moich dzieci idealna, a ten zapach cudny ... 
dziękuję za komentarze pod poprzednim postem 

wtorek, 16 kwietnia 2013

wazon, poduszeczki i wyróznienie

Ogłaszam wszem i wobec iż u mnie w Sanoku zapanowała wiosna na całego dzis było 22 stopnie ach istny raj ... 

Moje szkraby pomału zasypiają, choć z pokoju jeszcze słychać śmiechy i chichy, wczoraj troszke pózniej poszły spać mam jedynie nadzieję że dziś w miare szybko zasną ... bajki przed snem poczytane ..

Jskies trzy lata temu namalowałam swój jeden z pierwszych wazonów ( który lezy sobie u mnie i zceka na właściciela nowego ), malowałam go wtedy farbami specjalnymi do szkła nie pamiętam jedynie ich nazwy i powiem Wam ze dośc fajnie się to robiło ... wyszedł jaki wyszedł ... ale mi tam się podoba 





i jak Wam się podoba .. oj chyba mam chęc nawet na malowanie takich wazonów o różnej tematyce zobaczymy co z tych moich chęci wyjdzie :P

Wczoraj wzieło mnie na szycie oczywiscie czasu mi to sporo zajeło maszyna moja dalej nie dycha więc wziełam w łapki igiełkę i poszło nawet szybko a co powstało 6 poduszeczek do domku dla lalek ... otórz planuje w najbliższym czasie takowe dwa zrobic i teraz wieczorami siedząc i nie malując sobie cos tam szyje ... za kazda wystająca niteczkę pzrepraszam ... i co o nich sadzicie moje małe sa zachwycone ale jak narazie bidulki czekają aby domki były i wtedy dopiero dostaną cały komplecik ręcznie zrobionych mebelków




poduszeczki zgłaszam na wyzwanie Wioli śpiąca królewna 

i tak przy końcu chciałam was jeszcze raz zaprosić na wymianke w Klubie twórczych MAM ...

dziś otrzymałam wyróznienie z czego niezmiernie jest mi miło, żadko u mnie się zdaża post z wyróznieniem ale to nie dlatego że nie mam chęci tylko czasem brak czasu na napisanie o wyróżnieniu, a jak już idzie post to zapominam ach taka to ja już jestem zapominalska 
a osóbką która mi takowe wyróżnienie przyznała jest Aguska31 


zasady przyjecia wyróznienia:

1. podziękowac nominującemu blogowi u niego na blogu
2. pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu
3. ujawnić 7 faktów dotyczacych samej siebie
4. nominować 15 blogów, które jego zdaniem zasługuja 
5. poinformować o tym fakcie autorów blogów

1. uwielbiam kupować rożne drobnostki zwłaszcza jeśli sa to rzeczy dla dzieciaczków
2. czasem marzę o chwili ciszy ale takiej naprawdę wielkiej ciszy 
3. najbardziej na świecie kocham moją rodzinkę
4. uwielbiam książki fantasy ( najlepiej wszelakie autorki Mercedes Lackey, oraz innych autorów piszących o magii )
5. mogłabym siedzieć godzinami i oglądać Greace z 1978 roku i inne musicale
6. ubóstwiam czekoladę i chipsy ( choć wiem ze sa niezdrowe :P )
7. nie lubie wątróbki, ani innych tego typu rzeczy do jedzenia 

nie będę nikogo nominować jest tyle blogów które ubóstwiam, że nie potrafiła bym wybrac tych tylko piętnastu 

pozdrawiam ciepluteńko


wtorek, 10 lipca 2012

bransoletkowo

moje małe dzis pomału delikatnie mówiac dostają korby, jakby je ktos kluczykiem nakręcił tak szaleją ... juz tylko marze o ciszy aż położa się spać ... pogoda nawet mniej duszna troszke pokropiło a już myślałam że bedzie ulewa ...
jak 
Wiola ogłosiła wymiankę u siebie na blogu stwierdziłam że co ja zrobie skoro to ma byc tylko bransoletka, ale tak dumając stwierdziłam że jednak moge coś zrobić namalowac drewnianą bransoletke a moja wymiankowa para była sama organizatorka zabawy,a oto moja bransoletka dla Wioli



a jaka pięknośc od niej dostałam same zobaczcie i to w moim ulubionym kolorku niebieskim


bardzo bardzo dziekuję ci za tak śliczna bransoletke ... pozdrawiam ciepluteńko i dziekuje za wszystkie wasze komentarze i odwiedzinki i życze dużo dużo słoneczka 

środa, 28 grudnia 2011

oto kolejne moje prace .... 4 bransoletki drewniane z różnymi motywami ... dość szybciutko się je maluje i ślicznie wyglądają na ręce ...





moje postanowienie noworoczne - jedno z wielu - które chciałabym jak najszybciej zrealizować postanowiłam namalować moim łobuziakom na jednej ze ścian postacie z ich ulubionych bajek Disnejowskich połączonych w całość jak na razie szkicuje i po dwóch godzinach stania i trzymania ołówka moje rączki domagają się odpoczynku więc mam nadzieje, że uda mi się to dość szybko zrobić - jak skończę szkic to umieszczę zdjęcie na blogu -  ...
życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku i udanego sylwestra

poniedziałek, 26 grudnia 2011

i po świetach

już jest prawie po świętach .... brzuszki najedzone odmawiają dalszego pochłaniania jedzonka mimo iz oczka by jadły i jadły ... cała rodzinka poodwiedzana więc można spokojnie odpoczywać ...i mam jeszcze jedna bombeczkę dla naszej kochanej świadkowej - oczywiście już została wręczona, są na niej jej dwa kotki jeden rudawy " killer roman pierwsze " ( tak się nazywa ) i "sonia" mi się osobiście bańka podoba jest inna nie ma na niej typowego świątecznego motywu więc jest bardziej praktyczna bo może wisieć na wieszaczku cały rok i sprawiać przyjemność -



jeszcze kilka dni i sylwester zobaczymy co nowy rok nam przyniesie ....

sobota, 26 listopada 2011