Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby akrylowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby akrylowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 kwietnia 2014

wiewióra

Najbliższe dwa tygodnie będą szalone jutro jarmark nad Soliną w sobotę Nadii urodzinki i Komunia na następny tydzień Amelci. 

Ostatnio spodobało mi się malowanie zwierzątek zwłaszcza tych leśnych, któż z nas nie lubi wiewiórek, małych niedźwiadków, lisków, króliczków i innych zwierzątek, ja uwielbiam i je podziwiać i je malować. Są one częścią natury, częścią nas, . Tak powstają pomalutku różne leśne obrazy malowane akrylem na płótnie, wiewióreczka jest namalowana na płótnie 40x50 cm ... 





zyczę udanego majowego weekendu i zapraszam nad Solinę na Jarmark 

sobota, 26 kwietnia 2014

ptaszkowa skrzynka

Moja córa ma aż 9 dni wolnego z czego bardzo się cieszę, w tym próby komunijne, wianeczek i rękawiczki kupione, ale jakbyście widzieli jak moje słońce w albie wygląda jak mała księżniczka :D ... W ostatnich dniach nic innego by nie robiły jak skakały na trampolinie z jednej strony dobrze bo sa w jednym miejscu i nie latają ale z drugiej strony to cały dzień jest jednak za długo jak dla mnie choć nie powiem ze też z nimi  

Wczoraj powstała ptaszkowa skrzyneczka, malowana farbkami akrylowymi oczywiście zabezpieczona lakierem gotowa na Jarmark ... najbliższy jest w Zakapiorze jakbyście nie mieli co robic 1 maja to zapraszam w okolice Soliny :D





i jak Wam sie ona podoba ???

a tutaj plakat co czeka odwiedzających okolice Soliny 



środa, 15 stycznia 2014

Tosinkowy Sen

Zachcianki, zachcianki ach te zachcianki ... otóż ja miałam taką jedną zachciało mi się namalować ilustracje nie wiem jeszcze do czego ale powstała taka inna, nie dziewczęca może do książki którą pomalutku piszę i z którą strasznie się ociągam może kiedyś komuś się spodoba i zapragnie Tosinkowy obrazek mieć.
A dlaczego Tosinkowy nie mam pojęcia po prostu tak jakoś samo wyszło :P ... 

Otóż mały książę Tosieńek tak sobie wymarzył iż poleci nad swoim zamkiem w gwiazdeczki malowanym na swoim białym śpiącym rumaku, poleci odwiedzać obce kraje zsyłać na dzieci przyjemny sen, we śnie opowiadać o swoich przygodach co to go koń bez skrzydeł niósł, a w grzywę jego gwiazdeczki się wplątały nucą cichuteńko słodką kołysankę jaką małemu księciu mamusia Tosia śpiewała  ...

Oto i Tosieńek :





Może i powstanie książeczka o Tosieńkowych sennych przygodach :D

A tak z innej beczki mój leń zaczyna sobie uciekać tam gdzie powinien, zimy niestety u mnie jeszcze nie ma a jutro natomiast wywiadówka w szkole mnie czeka więc cały dzień rozbity będzie no ale zostaje zawsze ta ciemna nocka do malowania w ciszy i spokoju :P

pozdrawiam ciepluteńko i bardzo dziekuje za każde słówko zostawione u mnie pod postem 

czwartek, 22 sierpnia 2013

żyjąc chwila i pierwsze słoneczniki ( 3 obraz na scianie )

Kazdy z nas ma sposób na swoje życie, moim sposobem jest łamanie własnych barier, nieuzywanie słowa  
" niemogę " ... Trzeba żyć tak aby nigdy w swoich dniach nie powiedzieć żałuję, ale za to powiedziec było warto, każdy incydent ma swoje też i dobre strony, wystarczy się uśmiechać i nie poddawać iść do przodu z podniesioną głowa a uda się osiągnąc to co się zamierzało ... Wyznaczac sobie małe marzenia jak i te wielkie być panem swojego losu, niektórzy myślą że mając dzieci jest się ograniczony, owszem do pewnego stopnia, nikt nie powiedził ze z dziecmi nie można chodzic na wędrówki, uczyć je pasji mołości do przemiotów miłości do istot zwłaszcza takich włochatych, moim zdaniem małe dzieci jak i te starsze dają wiele szcześcia, wiele do myślenia przeciez taka mała istotka kocha wszytko i wszytkich bez wyjątku nie wie co to zazdrość, nienawiść ona poprostu kocha i jest soba, jest zalezna od nas ale za to ile nam daję ten uśmiech na ustach całus w policzek słowo " kocham " jest najpięknejszym słowem na świecie wypowiadanym szczerze ... Uczymy dzieci tej właśnie niezalezności, aby szły przez życie i spełniały swoje marzenia, wyznaczały cele, były z siebie dumne ... Tak jak i my powinniśmy żyć pełną piersią łapać kazdy świerzy podmuch wiatru, wschłuchiwac się w śpiew ptaków, szum drzew poprostu powinnismy byc dumni ze swojego życia :D

a oto coś czego nie malowałam i jestem dumna nie uzyłam słowa "niemoge" natomiast zastąpiłam je słowem "potrafię" 









słoneczniki P.Kielar :D ... może nie jest to Van Gogh, ale sa to moje pierwsze włąsne słoneczniki :D 

czwartek, 4 kwietnia 2013

karcianie

Wy tez miałyście dzis tak ciężki dzień, cisnienie nie zle dało popalić cały czas spac się chciało choć moje szkraby dały mi dziś odpoczac od kłótni między sobą chyba cos wyczuwały że mama w nocy nie spała i dzis nie do zycia, a teraz sobie lezą już w łóżeczku ględząc - ciekawe o której zasną - ... a pogoda straszna cały czas deszcz pada ... ach wiem narzekam za dużo ale dzis mam taki jakis dzień nie do życia ...

Jakiś czas temu namalowałam skrzyneczke na karty, mojem męzowi strasznie przypadła do gustu w sam raz na ansze karty no ale taka można kilka razy malowac fakt jest dużo detali które naprawde duzo czasu zajmuja ale efet mi sie podoba ... co wy o niej sadzicie 



czy lubicie w trakcie tworzenia jak wam ktoś na palce zaglada ja tego dosłownie nie trawie wiec mój mężus wzioł aparat i z nienacka napstrykał kilka zdjec w trakcie malowania tej skrzyneczki ( wiec dla wszytkich niedowiarków że jest ona nie malowana oto dowód :P )


a cóz moja druga połowa robiła jak żonka malowała ... zakamuflowała sie w garazu i zabrała za wycinanie i tak o to powstały podpórki pod ksiązki ( w najblizszym czasie powstaną z piratami żyrafami i inne ) - jakby ktos chciał specjalne dla siebie czy jakis motyw to z checią zamówienie zrealicujemy - na zdjeciu sa jeszcze nie wygładzone ani nie pomalowane ale te też mi sie takie podobaja ... co o nich sadzicie ???



a takie cuda można było zobaczyć w tamtym roku w połowie marca 


dziekuje za odwiedziny i za przemiłe komentarze ... pozdrawiam ciepluteńko

środa, 6 lutego 2013

Jajka

Zostało Nam same wykończenie, co do tapety namalowanej na ścianie to jednak jej nie bedzie doszlismy do wniosku z mężem że lepiej namalowac obraz lub dwa dośc duże i zawiesic potem zawsze jak się znudza będzie można je innymi zastąpić, zostało jeszcze kilka drobnostek do skończenia i bedzie w miare bajka, najwazniejsze że bez problemu moge gotować piec i myć naczynia więc kuchnia sprawuje swoje powołanie...
 A dzis pokaze Wam jajeczka jakie ostatnio namalowałam niestety tylko trzy ale już kolejne sa w produkcji ... Sa to wydmuszki z jajek gęsich i po raz pierwszy na nich malowałam w sumie to z efektu jestem zadowolona, i motyle na nich tak jakoś mi zapasowały ... Wydmuszki zamówiłam na allegro maja jeden jak dla mnie najwazniejszy plus są białe i dzieki temu moge je bez problemu pokryc farbami ... Muszę się wybrac na miasto bo moje pędzelki wołają o pomoc heheh 









A teraz sobie wyobrażcie ze dziś było u mnie 7 stopni w plusie natomiast wieczorem wciągu godziny napadało strasznie dużo sniegu a ja już się cieszyłam tą chwilką ciepełka i widokiem trawy ..





a teraz coś czym moje dzieci mnie czasem rozwalają 
Nadia : pomocy
Amelka : co ci się stało
Nadia : potwol slamowy mnie goni ( potwór szlamowy z bajki szczeniak zwany scooby doo )

Naduni spodobała się bajka kucyki pony ale ta nowa wersja więc jak mała chce abym jej właczyła na laptopie to mówi włacz mi kucyki japony z tym tez jest dużo smiechu bo fajnie to akcemtuje starsz amówiła w jej wieku icha pony ... i jak tu nie smiac się czasem z dzieciaków ...

pozdrawiam ciepluteńko i życze miłej nocki dziękuję za odwiedzinki i za komentarze i zaraz uciekam kukac na wasze blogi tylko mężowi kawke zrobie