Wreszcie mogę na spokojnie do laptopa zasiąść .. ostatnie dni to gonitwa ... a do tego mam zapalenie ucha i krtani wrrrrr no ale w domu człowiek tez bezczynnie nie posiedzi a tym bardziej przy małych łobuziarach ...
Mam ambitny plan byle nie za ambitny, muszę pomalować kilkanaście deseczek z budynkami z Sanoka i inne drobiazgi zrobić więc obijać sie raczej nie zamierzam ...
Zdjęć z Paniagi brak, mądra Paulinka zapomniała aparatu więc nici z nich ...
nie wiem jak was ale mnie taka pogoda w kratkę dobija raz pada raz slońce świeci wrrrr ...
a tak na rozweselenie taka mała piratka która jeszcze przed jarmarkiem namalowałam na płótnie 20 cm x 40 cm, troszke detale czasu zajeło ale efekt nawet mi się podoba ... a malowanie taki obrazków dla dzieciaczków istna przyjemność
Jak małe za śpią uciekam pod kołderkę się wygrzać z herbatka ...
a jak wam majówka mineła ??
pozdrawiam ciepluteńko