Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lipca 2013

co z drewienkami i papierkowo

Uwielbiam zmiany, zwłaszcza jeśli chodzi o małe remonciki w małym mieszkanku które ułatwiają zycie ... u mnie jest jeszcze dużo zrecyz do zrobienia ale już wszytko na dobrej drodze jest ... 
Drewniane krazki służyły do zrobienia małej dekoracji na ścianie, jednak uznaliśmy z męże że  je delikatnie przyciemnimy ... na ścianie, która mimo tego ze nie widać została obłożona ponad 600-set stronami z dwóch ksiązek których akurat nie lubiłam ( zły zakup ) ale trzymałam., ściana jest już zabezpieczona specjalnym lakierem zostały nam jeszcze listwy ale mężuś powiedział ze je z drewna wytnie wiec troszkę trzeba poczekać ... w tym całym zakamarku kartkowym znalazło się miejsce na rzecz która wyczaiłam
- dosłownie nie zgadniecie gdzie -....
na śmietniku u sąsiada, idąc z psiakiem w niedzielę rano zobaczyłam cudny stojak mimo że nie ma jednej raczki u góry dosłownie zakochałam się wpadam do domku i mówię do męża, ze muszę mieć ten wieszak choćbym w nocy o 24 musiała po niego iść, a mój maż odpowiedział " nie rób mi wstydu" a wieczorem poszedł po 23 z kolegą po wieszak i przytargał do garażu heheh szczerze mówiąc nie dała bym rady sama jest strasznie ciężki, na razie stoi umyty czeka aż moje raczki zajmą sie odnową wiem tyle że jest z O.U.T.M Kraków tak przynajmniej pisze na małej metalowej tabliczce ...
A tam gdzie teraz stoi "ów" wieszak będzie wielkie lustro z drewnianą rama :D .... taki babski niezbędnik 
Zdjęcia nie oddają uroku ściany jak i wieszaka niestety tutaj nie ma tak światła aby wyszły idealnie 



znak jest wycięty z kamienia projekt i pomysł mężuś :D





Ważne ... chciałam córeczką uszyć magnesiki na lodówkę i nie mam pojecia jakie kupić aby się trzymały na tej ldówce może któraś z Was ma sprawdzone magnesy i moze podzielić się linkiem do stronki gdzie można je kupić ?? bardzo byłabym wdzięczna 

życze wam przemiłej soboty mnie dziś czeka obklejanie kartkami papieru czegoś recykling-owego 

wtorek, 19 lutego 2013

wydmuszki i częściowo po remoncie

Ale mnie tutaj długo nie było, ale tak bywa jak nagle wszytko naraz sie zbiegnie jeszcze ten tydzień do piatku mam biegane potem już mam nadzieję że będzie spokój ...
Moje dzieciaczki ostatnio za dużo energii mają w sobie tak brykają i się śmieją że czasem ja razem z nimi się chichram ostatnio moja najmłodsza wymyśliła sobie super zabawe wieszała sie na boku psa i Burian robił z nią 3-4 kroki i ona wtedy ześlizgiwała sie z niego i na tyłek najlepsze jest to że mój pies wcale nie uciekał wręcz przeciwnie stawał przed nią aby s powrotem tak robiła ale nie ma co sie dziwić jak sama Nadunia mówi " Bujan to mój pyjaciel" ...
A dziś pokaże Wam jajeczka malowane na wydmuszkach z gęsich jajek więc są dość duże jakby ktoś miał chęć to posiadać takie jajeczko to jedno kosztuje 15 zł + przesyłka ... Wzieło mnie na króliki i zachciało mi się namalować takie z cudnej bajki o alicji w krainie czarów i co wy na to ? ...







a łabądka zgłaszam do Wioli na wyzwanie Brzydkie kaczątko

a teraz moja kuchnia obecnie wyglada tak jeszcze dojda półeczki które jak mąż znajdzie czas pewnie w czwartek je zrobi, kwaitki na parapecie a raczej zioła i to mam nadzieje zabrać sięza to  po piatku 






i jak wam się podoba narazie troche tak mdło ale pracuje nad tym pomału ...
a teraz pokaze wam urzadzonko bez którego ostatnio nie moge sie obyć gdyż moje małe uwielbiają sok ze świeżo wycisznietych pomarańczy potem oczywiscie przecedzam bo nie wypiją z miąższem, co dwa dni wypijają razem około 1,5 litra  .... 



pozdrawiam ciepluteńko i dziękuję ze jestescie ze mną mimo ze troszke zanedbałam bloga trzymajcie kciuki w piatek mam egzamin na prawo jazdy oby się udało 

p.s w najbliższym czasie postaram się nieobecności u was na blogach ponadrabiac 



wtorek, 29 stycznia 2013

sowio

Małe mi się rozchorowały, starsza chrypie jak jakas kura, a młodsza zaczyna kaszleć wiec teraz to w domeczku siedzimy i tyle na polu ponuro niby ciepło a wiatr strasznie zimny ... śniegu do lepienia bałwana brak jest troche ale to taki wstrętny ... 

Remoncik sie ociąga ale bajka dziś wieczorkiem jak małe zasną uciekam do garazu bejcowac listwy na wykończenia, wiec troszhe męzowi pomoge a co do listew to wczoraj w nocy maz skracał je ale zeby nie obudzić małych to ręczna piła i w pewnym momencie krzyczy ała ała ... pierwsze co pomyslałam ze sobie palca ucioł i mówie że ide po plaster a on się smieje ... czy te chłopy czasem nie głupie takiego stracha mi na pędził hehehe
w poprzednich komentarzach padło pytanie czego podłoga jest z dwóch rodzajów płytek ? otóż podłoga była ogólnie cały czas z dwóch róznych rodzajów płytek i tak jakby miedzy jednym a drugim róznica była ok 3- 5 cm wysokości wiec aby dorównac do tych płytek co były najwyzej maz zrobił wylewke i połozył te płytki imitujace drewno, a że dopiero bedziemy nasz domek budować to nie było sensu rozwalac tej podłogi i kłaść od nowa ...
a co do braku okna to fakt z jednej strony jest piwnica a z tej strony gdzie na zdjeciu widac dłuższa czesc naroznika sciana jest pod ziemia tak jakby ... dom był budowany w skale i na stromym zboczu wiec czesć jest tak jak maz się smieje pod ziemią wiec dlatego z tej strony okienka nie moze być ale już na drugiej scianie jest takie podłużne ...

ostatnio chodziło za mną aby namalować sowe nie wiem czemu poprostu musiałam a że mam kilka podobrazi na płycie wiec wykorzystałam jedno i na drugi dzień powstała taka o to sówka, która szuka nowego domku ...mąż stwierdził że jest ponura ...




i co wy o niej sadzicie jest namalowana farbami akrylowymi ...

a i wiecie co mi mąż ostatnio przyniósł nasionka drzewka truskawkowego, poziomek, sałaty i szczypiorku wiec za nidługo jak mi zbuduje skrzyneczke heheh to sobie bede sadzić 

dziękuje za pzremiłe komentarze pod poprzednim postem pozdrawiam ciepluteńko

niedziela, 27 stycznia 2013

tilda i mała relacja z remontu

Długo posta nie pisałam, ale teraz obiecuje wszytko nadrobić remont prawie dobiega końca może na środe uda się wszystko skończyc, udało mi sie moją mała pracowanie do ładu doprowadzić heheeh ... Pomału nadrabiam zaległości w waszych blogach ale nie zawsze mam czas ...
Moje wydmuszki z gęsich jaj czekaja w pudełeczku na pomalowanie aż dosłownie wołają aby sie nimi zajac, pomału zaczynam od dzisiaj nadrabiac zaległości w malowaniu ...
Udalo mi sie namalowac tilde jeszcze w trakcie remontu na tak zwanym kolanie hehehe ...




a oto kilka ujęć z remontu kolorek zostaje taki jak na zdjeciu cos jak kawa taka delikatna, a zgadnijcie czemu z tej strony nie ma okienka? ... 








jeszcze sporo zostało do skończenia doczepić listwy pod parapetem, pobejcowac drewienka na wykończenia ( jutro ja sie tym zajmę ), skońzcenie zlewu i szafki pod nim i jeszcze kilka innych drobnostek no ale już jest lepiej niż było a że maż bedzie miał teraz dwa dni wolnego to sie uda skończyć ... a dodatki to pomalutku bede sobie robić i półeczki na przyprawy i musze znalesc nasionka w jakimś sklepie bazyli, oregano, tymianku, miety, melisy, szczypiorku i beda ślicznie na okienku rosły mój maz jeszcze wymyśleł ze sałate można posadzić :D ... 

Uwielbiam żarówki ledowe, oszczędne i świetnie wyglądają polecam zwłaszcza nad wyspę w kuchni 
TUTAJ można je kupić nie drogo 

zapraszam Was na wymianke oragnizowaną przez klub tworczych mam 

pozdrawiam ciepluteńko 

niedziela, 13 stycznia 2013

wymarzony staruszek

Pewnego dnia przegladam sobie stronki na jarmarku domowym i zobaczyłam jego, to cudo, moje wymarzone i zawsze upragnione ... nc nie szkodzi że trzeba się pozbyć starej farby, dorobić oczko na nowo przywrócić do zycia troszke serduszka włóżyc ale za to jaki potem będzie efekt ... ja już go pokochałam ach ... a oto on drewniany wysoki na 35,5 cm prawdziwy starodawny dziadek do orzechów ...




myślałam nad zmiana jego ubranka na czerwień ale musz esie zastanowić jak narazie jego odnowa zapewne bedzie dopiero po świetach wielkanocnych ... ale same przyznajcie czyz nie jest przystojnym dziadkiem :P ...

a teraz troszke o remoncie :
jeszcze nam sporo pracy zostało tzn mezowi bo ja to jedynie latam z mopem i kurz wycieram heheh ... czesc płytek położona czesc wylewki wylana a trzeba było poziomy podłogi podrównac ... wczoraj mój maż miał mała pomocnice która wynalazła sobie kawałek płytk i kleiła klejem do płytek heheh 



a tej maszyny do ciecia płytek nie lube tak zgrzyta że mnie ciarki od razu przechodza ... no ale jest przydatna  heheh 


no wiec ja dziś kolejny dzień bez malowania a juz mnie korci ale nie ma nawet gdzie ... jedyne miejsce bez kurzu to dzieci pokój hehehe ... 

pozdrawiam ciepluteńko  dziekuje za miłe komentarze pod poprzednim postem :D

p.s zapomnałam dopisac wczoraj miałam pierwsza jazde i w pełnej panice poszła ale powiem wam ze bajka wyjechaliśmy z autodromu heheh