Ach remont prawie ku końcowi najchętniej bym juz Wam zdjecia pokazła ale mam od męża polecenie aby zaczekac aż skończy ... a ja juz sie dosłownie nie moge doczekać ..
A ten tydzień to był dosłownie jakby jakaś ciemna chmura nad nami zawisła i same kłopoty sprawiała ( i nie chodzi o remont ) no ale na szczęście sie kończy i mam nadzieję że następny będzie o niebo lepszy ...
Nadal nie mam dostępu do swojej pracowni ale ukradkiem udało mi sie wyszperać herbaciarke i pędzle wieć powstał taki mały skromny prezencik ślubny dla jednej z naszych blogowych koleżanek, szablonu nie używałam jedynie wzór podpatrzyłam na internecie spodobał mi sie strasznie ale swoje małe modyfikacje musiałam dodac i odziwo udało mi się w miarę prosto namalowac ...
u mnie śniegu napadało że wypada jutro szkraby na saneczki zabrać w sume to sama bym pojeździła heheh ...
Wiem co moge Wam pokazać płyteczki które już sa położone i zafugowane :D
to zdjecia jeszcze przed fugowaniem ale moga byc do aparatu się niestety nie dostane a juz wczesniej udało mi się je zrzucić na laptopa ...
uciekam do mojich małych krzykaczek dziś to dosłownie same siebie przechodzą w rozrabianiu :P ...