Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 września 2012

skrzyneczka

Rano było dosłownie 6 stopni zimnica straszna, a moje małe słoneczko do szkoły szło ...
osttanio moja córunia przyszła bez swetra i sie okazało że pantofelka jednego brak wiec w piątek chodziła w adidaskach po szkole, albo ktos jej głupi kawał robi albo nie wiem co, kiedys wróciła i mówi że z kolezanką szukała swojego jednego pantofla ale znalazła a tera ztzreba było iść i słoneczkowi pantofleki nowe kupić ... wiec tak sie zastanawiam bez czego dizs wróci i czy pantofel tamten się znalazł ...
A ja z Nadunia w domku sama no jeszcze jest psiak hehe mąz w pracy obiadek zrobiony a placuszek własnie się piecze i tak fajnie zaczyna pachnieć ...
za oknem teraz słoneczko świeci ale wiaterek nie za ciepły tez wieje ...
jakiś czas temu namalowałam Nadii skrzyneczkę trzyma w niej muszelki, oczywiście różowa i tak się zastanawiałam co na niej namalowac że powstał kucyk pony, a przy okazji moje najstarsze dzieciątko jak było w wieku nadunii mówiło nie kucyk pony tylko " włacz mi icha pony " ile z tym smiechu było ...




te czarne koncówki zawsze robie przy pomocy czarnego tuszu i gąbeczki fajny efekt wychodzi ...

pozdrawiam ciepluteńko za niedługo kolejne bombki :D

czwartek, 26 lipca 2012

różowy post :D

kilka dni było ładniutkich a dzisz brzydko pada deszczyk, wczoraj w nosy była burza, dla niektórych może być dziwne ale ja uwielbiam oglądać błyskawice a zwłaszcza na polu więc korzystając z okazji że mąż przestawiał piaskownice małym poszłam przed domek sobie poogladac uwielbiam ... Amelcia jak była mała siadała ze mną przed oknem i oglądałyśmy błyskawice i teraz nie boi sie i czasm jak w dzień jest burza to tez  sobie poogląda ...
w poniedziałek poszłam do biedronki z małymi i wpadła mi w oko książka  raczej jej tytuł mnie zafascynował nie przeczytałam o czym jest tylko ją kupiłam a że czytam przeważnie ksiązki fantasy chociaż sa wyjątki zdziwiłam się jak zaczełam ja czytać jest opowieścią o indyjskiej księżniczce walczącej podczas II wojny światowej dla ruchu oporu SOE ... jest tak cudnei napisana i najważniejsze jest na faktach i nazwiska i każde zdarzenie dosłownie wciaga naprawde polecam "Zapomniana księżniczka " autorstwa Joffrin Laurent ... polecam, a ja mam nauczke jesli chodzi o nie czytanie recenzji mimo że się okazała naprawdę wciągajaca czyli sprawdza się przysłowie "nie oceniaj książki po okładce " 
a dziś chciałam Wam pokazac szkatułke którą zrobiłam na 18-ste urodziny mojej kuzynki ... tak mi się spodobała bizuteria z masy fimo że ją namalowałam zwłaszcza babeczki, które strasznie mi się spodobały już moja  córunia zamówiła sobie też taka szkatułke ...









a to króciutka recenzja ksiązki 
" powieść inspirowana prawdziwą historią indyjskiej księżniczki Noor Vijay Khan, agentki brytyjskiej SOE, któa oddała życie w służbie aliantów podczas II wojny światowej. Zrzucona jako radiotelegrafistka na teran okupowanej francji, współpracowała z ruchem oporu ( ... ) ... to także niezwykle wzruszająca historia miłosna, której bohaterami są : piękna i odwazna dziewczyna i młody angielski komandos ... "

ciekawa jestem czy na końcu będę płąkac .... 

a Wam jak pogoda i humory dopisują ... 

pozdrawiam ciepluteńko i dziękuje że zaglądacie i komentujecie