Ostatnie dni były szalone, wybraliśmy sie z dzieciaczkami w niedzielę na grzyby, mimo że ich prawie nie było za to jak zwykle muchomorki nie zawiodły .. mój psiak jeden dzień był zmuszony spać w grażu gdyz zachciało mu sie wytarzać w krowich placuszkach rozrzuconych po polu, a zapach aż z daleka sie niósł - możecie wierzyć mi na słowo :D - ...
Ja natomisat malowałam w sumie dziwne jakbym nie wzieła pędzli do ręki ... a co powstało takie owe Bożo Narodzeniowe drobiazgi, te świeta sa moimi ulubionymi uwielbiam zapach roznoszony podczas przygotowań, stroijenie domku, choinki i ta atmosfere achhhh
A to ponizej to cudo skarb największy który musi tylko dostać nowa oprawe bo ta się sypie, zbiór basni braci Grimm ten prawdziwy, nie taki skrócony ale ten co zawiera 200 opowiadań
za niedługo powstanie zakładka gdzie można będzie zakupic "już" swiateczne upominki
życze wam milutkiego wieczorku pozdrawiam ciepluteńko