Choróbsko nas dopadło, córa jak wróciła we wtorek ze szkoły tak przespała całe popołudnie i noc nawet nie wstając, młodsza kaszle na potęgę, a jako wszytko po kolei i gardło drażni i katar na nic siły nie mam, oby tylko przeszło sobie jak najszybciej ...
Jakiś czas temu namalowałam farbkami akrylowymi na płótnie 20x40 cm więc wyszła dość duża laleczka aniołkowa trzymająca dzieciątko na rączkach, niby prosta a zajęła mi cały wieczór najwięcej jednak czasu zajmuję ozdabianie sukieneczki niby takie proste kropki i kreski ... W każdej takiej lali nie tylko malowanej jest taka mała magia ja dosłownie uwielbiam je szkicować wymyślać i zastanawiać się w co ją ubrać co jej będzie pasowało, jakie kolorki i jaki owa lalka ma mieć charakterek w końcu kazdy obraz przedstawia jakies uczucia ...
Laleczke zgłaszam na wyzwanie gościnnej projektantki, którą pewnie większośc z was zna
Agnieszkak, wyzwanie dotyczy magii lalek, o którym mozecie przeczytać w
SZUFLADZIE
i co o niej sądzicie taka inna, taka aniołkowa zupełnie w moim stylu który pomalutku odkrywam ...
Jeśli jest ktoś chętny na taką aniołkową lale to prosze pisać na meila jest do wzięcia
ostatnio zaniedbałam wasze blogi ale ze dzis opadam z sił i nic nie maluje to sobie wieczorem was po podglądam
dziekuje za odwiedzinki i przemiłe komentarze