Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 stycznia 2017

Dom

Witam wieczorem, młode w łóżkach, mężowe w podróży a ja mam chwilkę aby napisać kilka słów. 
Już pisałam, że uwielbiam to moje 2 metrowe szczęście? Jesli nie to powtórzę, że kocham i uwielbiam sprawił mi najlepszy prezent jaki może żona od meża dostać zakupił projekt domku w którym jestem strasznie zakochana, pozałatwiał papierkowe sprawy i tylko czekać aż wszytkie papierki dojdą w odpowiednim czasie. A w tym roku w planie są fundamenty co mnie przeogromnie cieszy, ach jakby się chciało pstryknąć palcem i mieć już domek wybudowany, urządzać każdy pokój, każdy kącik, każdy metry i centymetr własnego miejsca na ziemi. Ale wiem że te oczekiwania też są cudowne też pozwalają cieszyć się każdą drobnostką, każdym małym pozwoleniem które się otrzymało, samą myślą jak stworzyć w miejscu gdzie jest sama trawa cudowny DOM. Ach uwielbiam marzyć i każdemu zawsze powtarzam, że marzenia się spełniają tylko trzeba im troszke do pomóc <3 





niedziela, 24 sierpnia 2014

laleczka

W powietrzu czuć jesień, mam nadzieję że to tylko chwilowe i jeszcze resztkę lala poczujemy a jak nie to oby jesień była długa i bardzo ciepła ... 

Jeszcze tydzień wakacji został mojej córci, która uznała że jednak chce iść do szkoły ...

Ostatnio krążą w internecie filmiki gdzie gwiazdy zagraniczne oblewają się woda z lodem, inicjatywa super gdyż wspierają fundację która zajmuje się stwardnieniem rozsianym, osoby które mają choć mała styczność z tą chorobą wiedzą o co chodzi i jak ważne jest uświadomienie ludziom że ta choroba naprawdę nie jest przyjemna. Moja mama na to choruje ale jak narazie jest wszytko super oprócz kilku małych dolegliwości. Wspierajmy fundację bo warto, dziwie się ludziom którzy zamiast idei tej akcji oblewają się woda aby nie stawiać kolacji znajomym . 

Dziś uszyłam na szybko laleczkę dla dwuletniej dziewczynki z okazji jej urodzin uznałam ze naszyjnika nie będę robić gdyż wiadomo jak to małe dzieci czasem wszystko pchają do buzi, choć o torebkę tez się martwię bo ona taka w sumie mała nie jest ale jednak ma guziczek 






pozdrawiam ciepluteńko i uciekam pooglądać co zostało stworzone przez Was 

czwartek, 25 kwietnia 2013

aniołkowa lalka

Choróbsko nas dopadło, córa jak wróciła we wtorek ze szkoły tak przespała całe popołudnie i noc nawet nie wstając, młodsza kaszle na potęgę, a jako wszytko po kolei i gardło drażni i katar na nic siły nie mam, oby tylko przeszło sobie jak najszybciej ... 

Jakiś czas temu namalowałam farbkami akrylowymi na płótnie 20x40 cm więc wyszła dość duża laleczka aniołkowa trzymająca dzieciątko na rączkach, niby prosta a zajęła mi cały wieczór najwięcej jednak czasu zajmuję ozdabianie sukieneczki niby takie proste kropki i kreski ... W każdej takiej lali nie tylko malowanej jest taka mała magia ja dosłownie uwielbiam je szkicować wymyślać i zastanawiać się w co ją ubrać co jej będzie pasowało, jakie kolorki i jaki owa lalka ma mieć charakterek w końcu kazdy obraz przedstawia jakies uczucia ... 

Laleczke zgłaszam na wyzwanie gościnnej projektantki, którą pewnie większośc z was zna Agnieszkak, wyzwanie dotyczy magii lalek, o którym mozecie przeczytać w SZUFLADZIE






i co o niej sądzicie taka inna, taka aniołkowa zupełnie w moim stylu który pomalutku odkrywam ...
Jeśli jest ktoś chętny na taką aniołkową lale to prosze pisać na meila jest do wzięcia 

ostatnio zaniedbałam wasze blogi ale ze dzis opadam z sił i nic nie maluje to sobie wieczorem was po podglądam 

dziekuje za odwiedzinki i przemiłe komentarze 

czwartek, 18 kwietnia 2013

dziewuszka motyleczka

Ostatnio zaczynam powracać do obrazów malowanych na płótnach jakoś mam wtedy taką swobodę, maluje i maluje dosłownie uwielbiam dziś przyszła nowa dostawa podobrazi więc w najbliższym czasię więcej będzie takich obrazków ... jak na razie krąży mi po głowie cały czas tematyka dziecięca jeszcze muszę cosik dla chłopaczka namalować zastanawiałam się nad jakimś marynarskim stylem, no ale sama nie wiem co dokładnie bym chciała zobaczyć ...
No ale cosik trzeba robić i tak krążyła mi po głowie taka motylowa dziewuszka i to w takich nietypowych kolorach - lubie czasem takie połaczenia -, więc nie czekając zabrałam sie za szkic i powiem wam że jedyna trudność to były ręcę, gdyż nie wiedziałam jakie mają byc czy ma ona cos trzymac czy mają opadac swobodnie albo być schowane w kieszeniach i własnie ręce powstały na końcu ...
- a te kropeczki na zdjęciach to wina tego iż zapomniałam obiektyw przeczyścić i dopiero teraz zobaczyłam że takie powychodziły -





i jak wam sie podoba motylowe dziewcze ... jakby ktoś chciał cały czas jest do wzięcia :D

a tera zpytanie do dziewczyn które sa z Rzeszowa lub okolic ... za jakiś czas wybieram się własnie do Rzeszowa i potrzebuje namiarów na hurtownie albo ze skrzyneczkami drewnianymi albo z płótnami 
moze któraś ma z was sprawdzony sklepik prosiłabym o podpowiedz 

A moje dziewuszki spia więc zaraz będzie mozna malować ach uwielbiam tą cisze, mąż jeszcze w pracy a ja mam dla siebie tak zwane  5 minut ...

jutro po nadrabiam moją nieobecność u Was ..

pozdrawiam ciepluteńko