Zaczyna się weekend moje córy troszkę dłużej sobie pośpią, psiak nie wie co to weekend wiec i tak rano mnie obudzi, dziś zażyczył sobie spacer o 3 w nocy wiec ubrałam się wzięłam go na krótką przechadzkę, potem był ze mną i Nadią odprowadzić Amelię do szkoły i teraz spi nawet nie wstaje tak mu dobrze, a łobuziary po zabawie na dworze ładnie się bawią w pokoju ... A co ja będę robić skończę pisać posta powchodzę do was na blogi i coś mnie kuszą aby zrobić podkładki szydełkowe, przyszła dziś do mnie wielka paczka cudnych włóczek więc może coś pokombinuję, ale to się zobaczy.
Powstrzymać się nie mogłam i już dziś przedstawiam jesienną torbę, uszytą z filcu z wymalowaną farbkami do tkanin jarzębiną, czas wybrać się z córami na kasztany i żołędzie już pewnie pomalutku spadają ...
uwielbiam radość w oczach dzieci
zgałszam torbę na wyzwanie w szufladzie <TU> "jesienią do szkoły ", bo kto powiedział ze torba nie może służyć Pani nauczycielce
