Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

komplecik

Ostatnio w moich małych tworkach malowana jest lawenda, może to i monotonne ale dość odprężające. 
Tak samo jak i królują wszelkiego rodzaju motyle i kwiaty w końcu wiosna moja ulubiona po lecie pora roku. 

Wczoraj w nocy sypał śnieg, kładłam sie myśląc tylko oby go rano nie było i jak wstałam pierwsze co to podniosłam roletę i co się okazało, że nie ma ani śladu kamień z serca .... 

Nie wiem jak wy macie ale moje najmłodsze dziecię prawie codziennie wraca z dziurą na kolanach ... 
A dlaczego ?? uznała ze ona normalnie chodzić po chodniku nie będzie bo jest baletnicą i często skacze, tańczy mimo że trzymam ją za rękę to i tak tą dziurkę zrobi ... dobrze że filcu mam pod dostatkiem ciuszki zyskują serducha na kolankach z czego mała jest zachwycona :D 

A oto powstał taki komplecik drewniane kolczyki malowane akrylami i bransoletka :





pozdrawiam ciepluteńko

niedziela, 9 marca 2014

lawendowo

Któż z nas nie lubi zapachu lawendy, ja ubóstwiam i zapach i jej kształt, a najbardziej lubię ja malować ... Wczoraj powstały takie oto woreczki które uszyła mi Aga za co bardzo bardzo dziękuję, są i lniane i bawełniane na obu maluje się super, pomalowałam je i wypchałam lawendą teraz cały domek mi nią pachnie ... a córą zapach sie spodobał Nadia nawet kilka kwiatuszków podwędziła do sałatki z plasteliny hehehe

Pomalutku szykuję się do wyjazdu jak wróce zdam relację ... Do zobaczenia w Warszawie bo wiem ze niektóre z Was też się wybierają :D







miłej niedzieli wam zycze 

sobota, 1 marca 2014

wiosna

Mam wiosnę taką piękna pachnąca wiosnę, co ptaszki radośnie śpiewają, rosnąca młodziutka trawka pachnie, pełno małych kwiatuszków, tylko siedzieć na ogrodzie i myśleć. 

Popołudniu wybieram się na spacerek z dziewuszkami, trzeba w końcu wykorzystać promienie słoneczka ...

Zapraszam na  CANDY na fb, do wygrania wydmuszka gęsia 

A dziś pokaże wam wydmuszki już na iście wiosennej tapecie w towarzystwie kwiatuszków. 

Zakupiłam suszoną lawendę więc w planie mam stworzenie serii woreczków zapachowych oczywiście z ręcznie malowanym motywem sama ciekawa jestem jak wyjdą :D





miłego weekendu wam życze 

środa, 18 września 2013

druty, wieszaczki, manekin

Tak jak wcześniej pisałam jakas chadra chorobowa zaatakowała moje szkraby, w dzień troszke odpuszcza ale noc tragedia oby im szybko przeszło bo z ich chumorami różnie bywa ...
Czytałam ostatnio ze zapowiadają zime stulecia, a ja właśnie tak sobie myślałam że w sumie fajnie by było jakby zima była naprawdę zimą a nie ciapają a lato takim cudnym goracym latem jak za mojego dzieciństwa ahhh marzenia

A dziś tak jak już kiedyś pisałam że pochwalę się Wam czymś co zrobiłam na drutach tym razem sobie, niby jeden rodzaj oczka luzno robiony ale jak cieszy oko i szyje hihihi mój pierwszy komin :D ... wiem wiem ze wiele z was które już do perfekcji opanowały sztuke dziergania mogło by mówić jaki on nie doskonały, no cóz musze sie nauczyć innych oczek jeszcze robic a jak narazie troche to czarna magia heheh



 a jak już jesteśmy pzry turkusach i niebieskościach chciałam sie pochwalić jaki cudny manekin dostałam od Moniczki, który teraz stoi sobie obok narożnika - jeszcze raz bardzo za niego dzieukję - 


ostatnio powstały kolejne deseczki jedna lawendowa a druga z sówkami moga służyć do wieszania ściereczek w kuchni 
zdjecia nie sa za cudne niestety pogoda nie pozwala na zrobienie super zdjeć 
sówki sa na białym tle ale niestety wyszło jak kremowe ...
ach i te moje miedziane gałeczki uwielbiam :D



A ja zaczynam zabierać się za malowanie bombek i innych drobiazgów aby mnie święta czasem nie zaskoczyły, ludziki filcowe pierniczkowe się szyją wiec niedługo będę je pokazywać ... a jak u was pzrygotowania do sezonu swiątecznego ???

pozdrawiam ciepluteńko

środa, 19 czerwca 2013

cosik innego

Dziś w nocy mój psiak po raz pierwszy był przerażony ... nagle przeskoczył przez nas dosłownie wepchał się za mnie podkulając ogon tak strasznie przestraszył się błyskawic i grzmotów gdzie mu to nigdy nie przeszkadzało a musze powiedzieć że moje psisko jest wielkie więc zajmował 1/3 łózka ... i tak o to pani musiała psiaka który nie leżał a siedząc trząsł się ze strachu głaskac aż się uspokoił dopiero jak było po burzy poszedł sobie ... 
A jak u was burza strasznie narozrabiała ?? ...

W ostatnim czasie wpadłam na pomysł aby pomalować klamerki drewniane, sa to średnie klamerki nie te duże do bielizny i nie te pyciunie dlatego średnie ... i tak sobie powstały lawendowe klamerki oraz jeden komplecik maczkowych klamerek ... uznałam ze muszę iśc kupić zapas takich gdyż jeszcze inne pomysły pomalowania kłębią mi sie w główce ...

A ta cudna piecząteczka tzn jeszcze nie pieczateczka tylko wydruk z drukarki, wzór został zaprojektowany przez zdolną osóbke Monikę z Moje Przeboje, zapraszam was wszystkie na jej bloga a zwłaszcza do jej sklepiku, gdzie ceny sa na prawde konkurencyjne ... i jakoś naklejek cudna - wiem cos o tym bo posiadam takie naklejeczki i przy dziewuszkach spełniają idealnie swoja role 




a ten len na którego tle robiłam zdjecia dostałam od mamy z innymi cudnościami może na zdjeciu nie widac jakie cuda ale na prawde az piszczałam z zachwytu, a to tylko namiastka 


maa nadzieję że już wreszcie pojawi się  lato takie jak podczas mojego dzieciństwa upalne i trwające całe wakacje ... ach jakby fajnie tak było ...

miłego dnia pozdrawiam ciepluteńko




wtorek, 11 czerwca 2013

lawendowo

Moje szkraby śpią spokojnie jedynie słychać z pokoju takie chrapkanie najmłodsze - w końcu cos po tacie musi miec -, psiak pomału sie dopomina wpuszczenia na łózko a raczej goni pania aby poszła wreszcie spać .. w tu się tak nie da, oczy jeszcze nie zmęczone chcą popodziwiać wasze cudeńka na blogach ... 

Jak u Wa spo burzach ?? Muszę przyznac że ten mój Sanok takie anomalia pogodowe jakimś dziwnym trafem omijają ... Ale za to moje samopoczucie jest tragiczne, raz głowa dosłownie pęka innym razem jest znowu za duszno - nie żebym narzekała czy coś, ale mogła by pogoda sie unormować wreszcie - 

Ostatnio mam manie na malowanie lawendy tak jakoś chodziła mi pogłowie może dlatego że macie na blogach cudne decu z lawenda, albo kaprys na te kwiatuszki ...




a teraz drobiazg w którym się zakochałam ... moja mama zamówiła w jakimś sklepie na internecie osłonki z małymi doniczkami posadziła do nich kwiatuszki i moje małe szkraby dostały cudo gdzie przy każdym kwiatuszku mozna pisac kreda - jak na razie tego sekretu im nie zdradzam -



prawda że małe cudeńko ...

miałam dzis namalowac kilka rzeczy ale powiem Wam ze czasu zabrakło, mała jeszcze ma naukę, a ze odwiedziłam sklepik gdzie miałam odłozona mietową spódniczke to zabrakło czasu na malowanie a teraz światło niestety nie jest odpowiednie ...  

dziękuję Wam ze nadal jesteście ze mną i za wasze pzremiłe komentarze za jakiś czas ogłosze candy więc wygladającie na spokojnie ... 

pozdrawiam ciepluteńko