nie wiem jak wy ale ja to już świetami żyje ... osttanio z małymi piekłysmy pierniczki oczywiście małe wykrawąły co chciały a ja sie uparłam ze upiekę pierwsza w swoim życiu chatke piernikowa i upiekłam scianki powychodziły krzywo miedzy jedna czescia dachu a scianą jest ok 2 cm róznicy tzn szpary hehe ... no ale po wielu próbach udało mi sie skleic, teraz wam jej nie pokaze czekam na barwniki zamówione i jak zostanie ozdobiona to sie pochwale a i juz nie mam pierniczków do ozdabiania małe łobuziary z duzym łakomczuchem wczoraj zjedli ostatnie wiec wypada zrobić następne ...
u was tez jest tak biało i mrozno, przynajmniej wyglada jak zima akurat taka lubie bez chlapy z delikatnym mrozem hehe ...
ostatnio nie mam czasu was wszytkich poodwiedzac szykuje sie na jarmark, a naprawde mało czasu zostało wiec kazda wolną chwlke staram sie spedzić na szykowaniu ...
i jak przygotowania do mikołaja ... mój maż zakupił przebranie i biedny kolega zostanie w nie przebrany jestem ciekawa reakcji moich szkrabów czy uciekna czy nie a że mikołaj przyjdzie pózno bo az po 21 to postaram wam się zaraz jak małe zaspia mała relacje zdać ...
a dzis pokaże wam bransoletke namalowana dla jednej z naszych koleżanek blogowych .. i dzis powinna dotrzec ... zdjecia nie sa piękne robione póznym wieczorem ...
kiedy ubieracie choinke ja juz najchetniej zrobiłabym to ale mój mąż sie uparł i stiwerdził ze w tym roku bedzie pózniej a że ja na strych nie wyjde to jestem niestety zmuszona czekać aż ja sciągnie :( ... no ale jakies ozdoby będe z małymi robic heh ...