i jak wam minoł dzień na grobach, myśmy zrobili sobie spacerek zaraz po obiedzie Nadunia zachwycona ale jednak jak szkrab juz bez wózka to łapie za wszystko po kolei od gorących zniczy po wszelkie kwiat wiec nie dało rady niestety długo pospacerowac ...
ostatnio nadrabiam z bombkami ta juz wczesniej namalowana ( oczywiscie szklana bombeczka ) tylko nie było kiedy ją pokazac strasznie mi sie spodobała wiec stwierdziłam ze powstana takie może 3 jeszcze wiadomo ze każda bedzie sie róznić niestety nie umiem identycznie powtórzyć każdego ruchu pedzla hhee ...
jest to jedna bombeczka pokazana z kazdej strony ...
dziś mało weny do pisania, moze dlatego ze za długo pospałam ?? ...
ach swieta za niedługo a u mnie zero sniegu miniaturkowy bałwanek wczoraj stracił głowę, Nadunia mu ja zlikwidowała i już dziś bałwanka nie ma ... czekamy tylko na wielki snieg ale nie ciapę ale taki z prawdziwego zdarzenia, taki na którym można sankami jezdzic i lepic iglo ... hehhe
pozdrawiam was ciepluteńko i życzę cudnego długiego weekendu całuski