piątek, 2 listopada 2012

znowu bombka

i jak wam minoł dzień na grobach, myśmy zrobili sobie spacerek zaraz po obiedzie Nadunia zachwycona ale jednak jak szkrab juz bez wózka to łapie za wszystko po kolei od gorących zniczy po wszelkie kwiat wiec nie dało rady niestety długo pospacerowac ... 
ostatnio nadrabiam z bombkami ta juz wczesniej namalowana ( oczywiscie szklana bombeczka ) tylko nie było kiedy ją pokazac strasznie mi sie spodobała wiec stwierdziłam ze powstana takie może 3 jeszcze wiadomo ze każda bedzie sie róznić niestety nie umiem identycznie powtórzyć każdego ruchu pedzla hhee ...
jest to jedna bombeczka pokazana z kazdej strony ...





dziś mało weny do pisania, moze dlatego ze za długo pospałam ?? ...
ach swieta za niedługo a u mnie zero sniegu miniaturkowy bałwanek wczoraj stracił głowę, Nadunia mu ja zlikwidowała i już dziś bałwanka nie ma ... czekamy tylko na wielki snieg ale nie ciapę ale taki z prawdziwego zdarzenia, taki na którym można sankami jezdzic i lepic iglo ... hehhe
pozdrawiam was ciepluteńko i życzę cudnego długiego weekendu całuski 

55 komentarzy:

  1. Co tu dużo pisać, jest piękna- jak wszystkie Twoje malunki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna bombka! Nie mogę się napatrzeć! Gratuluję talentu i pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna bombka gratuluję talentu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecudna ta bombeczka... Ja akurat nie czekam na śnieg, bo nie lubię zimy. Na szczęście dziś słonko świeci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubie i nie lubie zalezyco bedzie sie robic ... pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  5. Prześliczna bombka!
    bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taką zimę to i ja poproszę :-)
    Bombka jest piękna :-D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna!!! Jak już będę miała duże dziecko i leniwca kanapowego zamiast ciekawskiego kota, to zamówię sobie u Ciebie taką śliczność!!! Na razie tylko wzdycham. Chyba, że np na akrylu można...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musze sprawdzic i dam ci znac pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  8. Bombka bardzo ładna. Kogucik bażant wyszedł świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bombeczka cudowna ten bażant jak prawdziwy, u nas śnieg zupelnie już stopniał, a na groby jedziemy dopiero za tydzień, przeraziły nas korki a do bliskich mamy daleko

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna bomba! Gratuluję talentu malarskiego. Nie chodzi o to żeby każda była identyczna lecz o to żeby każda była jedyna w swoim rodzaju.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie mi się podobają Twoje bobeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przecudna, jak zawsze oczy wychodzą mi z orbit jak podziwiam Twoje prace :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna:) moje panny też wszystkiego dotykały - albo chciały na cmentarzu.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Bombka śliczna, ja co prawda na śnieg nie czkam, ale potrafię zrozumieć pragnienia innych:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczna bombka !Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczniuchna!!! Taka cieplutka :-) Gratuluję talentu! Wrzuciłam Cię do blog listy, żeby Cię mieć na oku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak zwykle cudnie, aż dech zapiera i brakuje słów

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne bombki!! Mój mąż mówi, że są "jak z angielskich ilustracji" PODZIWIAMY!

    OdpowiedzUsuń
  19. dziekuje wam za tak cudne komentarze pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne - jestem pełna podziwu dla Twojego talentu

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje bombki najpiękniejsze są na świecie;-)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Przeurocze są te Twoje bombeczki.I właśnie ich urok między innymi polega na tej niepowtarzalności:)
    Pozdrawiam również cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och tak kazda niby taka sama a nigdy idealna kopią nie bedzie pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  23. Przepiękna! Wszystkie Twoje bombki są fantastyczne :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przecudne te Twoje bombeczki :)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Super, masz świetną kreskę pędzelkową. Jest Twoja. Podoba mi się. Kiedyś malowałam bombki zawodowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to fajnie ... mogłabym miec taki zawód z malowaniem bombek heh pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  26. Po prostu cudna!!!!!!!!Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zakochalam sie. Nie potrafilabym malowac na bombe, w sumie to i tak wole szkicowac niz malowac... Masz niesamowite prace, jestem pod ogromnym wrazeniem! Takie osoby jak Ty to inspiracja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje za miłe słowa ... gdzie tam od razu inspiracja hihi pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  28. Niesamowite są te Twoje bombki, magiczne takie, jakby historie opowiadały... Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Talent-jedni go mają,a inni nie Masz wyobrażnię i pokazujesz nam to poprzez
    malarstwo-rewelacja.pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach az sie zaczerwiniłam dziekuje bardzo i pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  30. Są cudneeee...Jestem oczarowana Twoim talentem.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem pod wrażeniem wracam tu który to raz? Piękne-talent talent masz wielki
    pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  32. Śliczna bombka. Bażant jak żywy, ostatnio przyszedł taki do mojego ogrodu:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bombeczki są CUDOWNE!!! PRZEPIĘKNE !!!! Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Paulinko piękna bombka! A wiesz, że ja kilka lat malowałam dekoracje na bombkach, pracowałam w takim miejscu, gdzie dziennie musiałam wykonać setki takich bombek. W pewnym momencie tak bardzo czułam przesyt bombek, że w domu w okresie świątecznym nie mogłam już na nie patrzeć :))
    Podziwiam Twój talent bardzo, bo bombkę maluje się o wiele trudniej niż inną powierzchnię płaską.
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  35. To ci dopiero bombowe bombki, jakby tak nimi ozdobić całą choinkę wyglądała by bajecznie

    OdpowiedzUsuń
  36. Mnie nieustannie zachwycają Twoje bombki, to niesamowite, że na tak małej powierzchni można wymalować tyle szczególików! Cudeńka po prostu!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię zwierzęce motywy ,a ten bażant jak żywy.Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń