niedziela, 2 czerwca 2013

jarmarkowo i troszke historii

Pozwolicie ze zabiore Was w troszke inny świat, pachnący starymi drobiazgami, drewnem, świat jaki nasze mamy czy babcie pamiętają, swiat gdzie nie było komputerów ani telefonów komórkowych a kazdy był szczęśliwy i co najważniejsze kochał to co robi i wkładała całe swe serducho ... zapraszam do wnetrza Sanockiego skansenu - ryneczku galicyjskiego 

Zaczeniemy od domeczku pana zegarmistrza, gdzie kazdy zegar pocichutku opowiada nam swoją własną historię co do minuty, sekundy, kazdy tajemniczy i kazdy bajeczny, tak właśnie wyglądał domek i pracownia  







gazeta pana zegarmistrza jak najbardziej autentyczna z ciekawostkai z dawnych lat :D


 a teraz pzreniesiemy sie do sklepu kolonialnego, najbardziej czarodziejską rzecza jak dla mnie jest taka cudna kasa, rarytas dla oczu 


Apteka, miejsce gdzie można było kupic różnego rodzaju lekarstwa stu procentowo naturalne, ach i jakie mają tam białe słoiczki dosłownie istne cuda ...




kilka zabytkowych domeczków które osobiście kocham za ich zapach, piękno i taka tajemniczość - nikt nie wie co się za ich murami tzn deskami działo dawno temu ... 




największe atrakcje dnia hmmm według mojej najmniejszej córy były to " kuzy " nic dziwnego skoro mała z wielgaśną chęcią latała po mlecze nie opodal i nie bojąc się trawożerców, wkładała rącze z całą zawartością za ogrodzenie a jak kuzka ją polizała albo dotknęła to był chichiot na cały skansen   





jarmark dosć spokojnie minoł cały czas towarzyszył mi maż z młodszą córa ... więc dzień zaliczam do udanych dni do tych które po latach wspomnina się z uśmiechem na ustach tylko skzoda że starszej nie było 
pozdrawiam ciepluteńko i zaraz zmykam spac miłej nocki





czwartek, 30 maja 2013

Wielki problemDzień Dziecka szybciej :D

Problem z komentarzami powinien już byc rozwiązany ... nie mogłam ich ani odczytac ani ci co nie mieli google + nie mogli nic napisac

Uwielbiam ręcznie robione rzeczy, w których stworzenie wkłada się całe serduszko ...
Wczoraj dostałyśmy zamówione kucyki od bardzo bardzo zdolnej osóbki, która naprawdę zachwyca precyzją, starannością i cudnymi rzeczami które uszyje ... większość z Was na pewno ją zna a jak nie to zapraszam do odwiedzin jej bloga HandmadeByMama.... 

A tak Amelka szpyrała w pudełku i w worku w poszukiwaniu prezentu nawet nie zdążyła czapki  ściągnąć wracając ze szkoły :D


A tu moje małe łobuziary miały się uśmiechnąć a tu minki powychodziły, wczoraj koniki oczywiście miały swoje podusie i spały z nimi w łóżku :D




A tu jeszcze mała słodka laleczka :D 


Dziękujemy bardzo za cudne koniki ... 

miłego weekendu życze i jakby był ktoś w Sanoku zaprasza :


na internecie jest wiele sklepów z lampami dla dzieci a że ja mam swira na punkcie moich szkrabów upatrzyłam dwa modele lampek do nich na ściane, zdjecie pochodzą z tej strony i można je kupić TUTAJ, popatrzcie jakie kolorki mają cudne i jakie modele nieziemskie 





pozdrawiam ciepluteńko


wtorek, 28 maja 2013

bieszczadzka skrzyneczka

Wreszcie deszczyk nie pada, ale za to wiatr jest strasznie zimny, no ale lepsze to niz wilgoć w powietrzu ...

Jeszcze w tamtym tygodniu w nocy namalowałam skrzyneczkę z której muszę powiedzieć że jestem na prawdę zadowolona co mi się rzadko zdarza ... Skrzynekcza jest wielkosci 20 cm na 16 cm ... i dość szybko ją się malowało, więcej to chyba zastanawiałam się jaki napis namalować i co ma być napisane ... Myśle aby więcej takich skrzyneczek namalowac  z różnymi motywami i nie koniecznie z napisem 




 W niedzielę szykuje się następny jarmark na Sanockim skansenie więc jakby ktoś był w pobliżu gorąco zapraszam :D

A moje dziecię psiaka teraz meczy leżą oboje na łóżku mała na nim jak na poduszce i sobie puszczają grającą melodyjkę ... 

Tak myślę, że na rugi tydzień troszkę czasu będę mieć więcej dla siebie choć nic nie wiadomo :D

A ja póki szkraby grzeczne idę malować deseczkę dla cioci tyle że jeszcze pomysłu nie mam :D

pozdrawiam ciepluteńko i dziękuję za komentarze pod ostatnim postem 

p.s jak pewnie zauważyłyście często jak pisze wyraz gdzie jest "rz" przestawiam "zr" jakos tak mi się pisze ale mam nadzieję że da się odczytać heheehh ...

niedziela, 26 maja 2013

napisy

Siedze sobie i piję moją ukochaną zieloną herbatke, a moje szkraby buduja domek z klocków więc chwilka dla siebie ... 

Jakis czas temu znalazłam na  stronie związanej  z wystrojem wnętrz napis Home który strasznie przypadł mi do gustu, stwierdziłam że taki sobie zrobie tzn męża poprosze aby zrobił a ja tylko pomaluje i tak powstały 3 napisy każdy inaczej pomalowany ...






i jeszcze napis "witamy", nie wszyscy przepadają za nie polskimi wyrazami, jak narazie pomalowany na czarno ale następne beda juz inne ...


 ateraz cos co mój maż robił do 2 w nocy skręcił prawie stelaż do łóżka łobuziar, jak rano zobaczyły to im buziuchna się strasznie cieszyła wiadomo że aby skończyc jeszzce troszkę czasu potrzeba no ale do wakacji na pewno małe będa miały łózko nowe z czego ja też się starsznie ciesze ...



i znowu deszczyk pada a tu miał byc dziś tez jarmark mimo że na 15 to watpie w to aby sie zupełnie rozpogodziło ... 

zabieram sie zaraz ze szkrabami za pieczenie ciasteczek marchewkowych z przepisów od pań z jarmarku a ciasteczka naprawdę rewelacyjne .... 

przeniosłam się do google + więc zobaczymy na czym to dokładnie polega 

pozdrawiam ciepluteńko i życzę bardziej ciepłej niedzieli niż ta moja 

mój mąż zastanawia sie czy w garażu zcasem nie podłaczyć też ledowych taśm, a dlaczego ??  jak wchodzi do garażu światło ma na drugim końcu i wiecznie się o coś potyka  atakie taśmy ledowe z czujnikiem są świetne. te które mu się spodobały można znaleść TUTAJ 

p.s wszytkim mamą wszytkiego najlepsze z okazji ich świeta :D 

czwartek, 23 maja 2013

cosik innego

Na początku pokaże wam zdjecie które udało mi sie dziś zrobic ... nie wiem jaką mój pies ma magie w sobie że mała zasypia wtulona w niego i aż mam wielgaśny uśmiech na buzi że jednak udało się zrobić, ostatnio myslałam że taka sytuacja sie nie powtórzy a tu jednak nie mineła chwilka a Nadunia śpi ...


a teraz będe sie chwalić samymi cudnościami :

Kiedyś przeglądając blog Kasi tak starsznie mi się spodobała jej emalia a co najfajniejsze prowadzi ona sklepik Kasiarzynkowyshop, gdzie możecie zakupić przecudną emalię z Olkusza i własnie zostałam włascicielka pojemniczka na herbatke w którym gości już moja ukochana liściasta zielona herbata, ma ona taki błekitny kolorek ale jakoś aparat nie chciał za bardzo uchwycić i zastrajkował heheh 


Dodatek do kuchni, czeka tylko jak półeczka się skończy budować, a to cudo stworzyła dla mnie Paulette, za co dziekuje z całego serduszka taki mój pierwszy mój prywatny "przepisnik" powiem Wam że mi go szkoda zapisywac umiesciłam jedynie na chwilę obecna przepis na krem, a kartki w środku mnie zauroczyły sa z takiego papieru jaki moja babcia kiedys miała w zeszytach ... zapraszam was do niej na bloga na prawde warto ...


Sówkowe cudo które udało mi sie wygrac Agaty, która była tak strasznie miła i dorobiła 4 mała sóweczke a cała rodzinka odzwierciedla nas i sa tak zachowane proporcje ze nadziwić się nie moge, jest tata sówka mama sówka Amelka sówka i Nadunia sówka i jedna mniejsza od drugiej :D a paczuszka przywędrowała dzis z czech, oprócz tego były i słodkości i cudne pudełeczko ale to juz moje pociechy skonfiskowały 


następna slicznosc jaka do mnie dotarła, to wygrana w candy w  Ozdoby Ziemi, jest wykonana ze starannościa i te kolorki cudo, jak to moja córa powiedziała jak zobaczyła bransoletke " Mamo dasz zmi jak już bedziesz stara " więc moje dziecie uznało ją za piekność a wiadomo dzieci wyrażaja swoją opinię w stu procentach z prawda na ustach  ... 


a teraz moja wygrana w wyzwaniu gościnnej projektanki Handmade by Mama temat " Magia Lalek ", naprawde zaskoczyło mnie to ogromniasto i czuje sie strasznie wyróżniona, a cóż do mnie przywędrowało taka laleczka która moja córa pokochała tak bezgranicznie nawet porzuciła swoja żyrafe gdzie to graniczyło z cudem aby mogła ja nawet wyprac ... popatrzcie jaka cudna włoski troszkę Nadunia porozwalała no ale cóż kazda dziewuszka kocha czesac swoje lale :D


a teraz unikat a raczej zabytek ... moja ciocia dała mojej babci maszyne do szycia taką staruszke do zabawy dla malutkich i mozecie sobie wyobrazić ze ten zabytek szyje ma prawdziwą igłe gdzie sie wplątuje niteczke i pedał i korbkę i schowek na materiały cudny poprostu moje małe zachwycone obie mimo ze jest też na baterie jak narazie wole ich nie wkładac dla bezpieczeństwa a tak małe sobie dziurkują udają ze szyją suknie i różne stroje 




i jeszcze maszyny mojego meza, mozna powiedzieć że warsztat prawie gotowy 
a to sie zowie ukoścnica :


maszynka która ułatwia mojemy meżowi róznanie deseczek " gróbościówka "


i cos co wycina te malutkie cudeńka " wyrzynarka "



oj post wielgasny się zrobił ale taki miał być mam nadzieję ze do końca wytrwałyscie :D

CHCIAŁAM WAM WSZYTKIM PODZIĘKOWAC ZA TE CUDNOSCI JAKIE OSTATNIO DOSTAŁAM - BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERDUSZKA MOJEGO -

pozdrawiam ciepluteńko