niedziela, 2 listopada 2014

Bażant

U mnie dalej choróbsko, ale pomału przechodzi choć ja już z rana chrypiałam, psiak pospać mi nie dał wstałam po 6 od razu na spacerek, uwielbiam palić drewnem w domku, wiec z rana trzeba było rozgrzać mieszkanie teraz to już jak starsza wstała jest ciepełko a maluszek jeszcze smacznie śpi ... 

A dziś pokażę Wam podusię skończoną z której jestem zadowolona, a pomalutku szyją się pierniczkowe lale, serduszka malowane i w końcu może usiądę do bombek bo czas goni a ja jestem już do tyłu ... 


zapraszam wszystkich z Sanoka i nie tylko na zajęcia pokazowe w "krainie sztuki" , które będę prowadzić obowiązują zapisy 




20 komentarzy:

  1. Podusia piękna. Troszkę mam zaległości w oglądaniu i komentowniu moich ulubionych blogów. Zaglądam tu do Ciebie i proszę ile nowych prac! Masz głowę pełną wspaniałych pomysłów i ... bardzo zdolne rączki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bażant jak żywy, przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę dużo zdrówka Bażant cudowny: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wymalowana poducha:))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczny bażant! Zarówno on, jak i palenie w piecem drewnem kojarzą mi się z rodzinnym domem. A nie ma chyba bardziej domowego czasu, jak jesień... Cudnie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna podusia. Świetnie wygląda namalowany bażant na tej tkaninie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna poduszka.Ja yeż jeszcze daleko z moimi świątecznymi dekoracjami a plany mam duże. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny bażant, jak żywy:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bażant przepiękny, ja o bombka też jeszcze nie myślałam.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziś widziałam prawdziwego - Twój jest bardzo realistyczny!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę dużo zdrowia, a poduszka, palce lizać, na takiej szkoda spać :)

    OdpowiedzUsuń