Po długiej jak dla mnie nieobecności wróciłam :D i już zostaję, zamierzam was teraz dręczyć zdjęciami .
Ostatnio spodobało mi się malowanie na łopatkach do naleśników i tak powstało ich kilka a w zamiarze mam stworzenie jeszcze kilkunastu takich ozdóbek ...
Będą i serduszka lniane, i bombki malowane, deseczki, wycinane reniferki z drewna, gwiazdki moze jakiś mikołaj drewniany - tylko musze mężowi szablon stworzyć - różne szkatułki a co jeszcze to się okaże
Jakiś czas temu moja kochana lustrzanka pojechała na wycieczke i miała wrócić więc pytam się męża kiedy ona będzie a moje mi mówi, że busa okradziono na słowacji i kolega ma odkupić lustrzanke do środy, oczywiście się zezłościłam ale co jest najlepsze że nie wiem czy moje ze mnie sobie żarty stroi czy nie, a to dlatego ze posiada takie specyficzne poczucie humoru i do tego się śmiał wiec jak narazie cyfrówką robię zdjęcia ... trudno jest się przestawić z lustrzanki na taki mały aparacik a do tego ręce mi się trzęsły heheh ale jakoś wyszły ..
mam nadzieję że ilość zdjec was nie przeraziła
ciekawa jestem jak u was pogoda u mnie od samego rana słoneczko świeci oby tak do grudnia, choć mały przymrozek już był ...
życze wam milutkiej i twórczej niedzieli