piątek, 21 września 2012

londyn

ostanio malowałam bombke i deseczke miały byc związane z waznymi miejscami w londynie z czymś co sie najbardziej kojarzy ja mam kilka takich miejsc ... a co z tego wyszło możecie na zdjeciach zobaczyć, juz 
jada do Anglii ... 






zdjęcia niestety nie sa najlepsze wina tej wczorajszej brzydkiej pogody ... moje najmłodsze słoneczko chorutkie więc i troszke markotne .... farby do pokoju małych kupione i na drugi tydzień bedzie malowanko i małe przemeblowanie jak maż bedzie miał trzy dni wolnego wiec ja już się nie mogę doczekać ... 
wczoraj byłam na wywiadówce hmmm i co jak wyszła o 16 wróciłam po 20 i gdybym nie powiedziała ze musze wyjsc to jeszcze bym siedziała wiec tak ejstem przewodniczaca trójki klasowej i co sie z tym wiąże byłam na zebraniu rady rodziców i wariatka się zgłosiłam do rady rodziców w szkole więc tam jest jakies 11 osób, a kadencja trwa trzy lata więc zobaczymy jak to będzie heheh 

pozdrawiam ciepluteńko i życze milutkiego i ciepłego weekendu 

36 komentarzy:

  1. Fantastyczne...kwintesencja Londynu:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Za kazdym razem podziwiam twoje dziela i nie moge sie napatrzec :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma wątpliwości! To Londyn!
    Pięknie :-D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie, fajny pomysł i cudne wykonanie. Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Buziak dla Nadii-zdrowia;achów i ochów chyba nie trzeba już pisać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Londyn, jak się patrzy! Przepiękne prace!!!
    I zdrówka życzę córuni:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem fanką Twoich bombek... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudne!!!!! Dużo zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapachniało Świętami lubię je i to bardzo.Jednym słowem w szkole dla Ciebie też bedzie pracowicie.Pozdrawiam Ewa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bedzie bedzie ale ja juz na samą myśl się ciesze ... pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  10. śliczne:) świątecznie się u ciebie zrobiło:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj Londyn w całej pięknej okazałości:)Piękne prace.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. aktywistka! :) i dobrze...będzie się działo! :)
    a londyńskie twory super!

    OdpowiedzUsuń
  13. Deseczka i bombeczka jadą w wielki świat ! Są śliczne :) Chyba zamówię bombkę z owieczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z wielką chęcia namaluje taka bombeczke pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  14. Piękne i radosne prace:).
    Ja zabawę w trójce klasowej mam za sobą, teraz unikam tego jak ognia:)))
    Buziaki i dobrego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana nie strasz heheh pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  15. Deseczka jest fantastyczna:)
    Lubię takie Londyńskie klimaty:)
    pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześliczna te bombeczki i deseczka. Cudnie malujesz. Zazdroszczę. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie niekonwencjonalne artystyczne prace . Malarstwo, które niby jest nie na miejscu właściwego przedmiotu. Ale jest nietuzinkowe, prześliczne, zjawiskowe, zachwycające...

    OdpowiedzUsuń
  18. ależ to piękne..to nie jest "mała sztuka", moja Droga, tylko Wielka Sztuka, taka przez prawdziwie duże S!

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne! Deseczka niesamowita. Świetne pamiątki z Londynu mogłabyś tworzyć.
    Dobrego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może się kiedyś uda ... pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  20. Aktywna mama!!! I to się chwali kochana :)
    A do tego ta bombka, normalnie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej,Paulinko piękne rzeczy tworzysz,pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowne, znów jestem zachwycona i po raz kolejny nawet nie umiem swojego podziwu dla Twojego talentu wyrazić. Przepiękne...

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne rzeczy tworzysz, deseczka rewelacyjna. Bomka zachwycająca. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Podziwiam wszystkie Twoje dzieła ale bombki powalają mnie na kolana po porostu

    OdpowiedzUsuń
  25. deseczka śliczna ,a bombka mistrzostwo :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowne bombki i deseczka, jestem fanką Twojego malowania:) A w szkole, no cóż, chyba pierwsze dziecko? Też tak miałam;) Zapał po latach wyparował..

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne są Twoje prace! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń