wtorek, 15 kwietnia 2014

Stroik i relacja z Rynku Galicyjskiego

Wiecie jak ten czas szybko leci niedawno było Boże Narodzenie a teraz zbliżają się wielkimi krokami święta Wielkanocne, oby pogoda dopisała bo jak narazie jest w kratkę i nie wiadomo jak się ubrać, mam nadzieję że święta będą cudne, wiosenne, słoneczne. Uwielbiam czas spędzany razem, dzień kiedy nie trzeba nic robić, odpoczywać, chodzić na spacery takie dni sa najpiękniejsze.

Szykujecie się do świąt?? Za mną chodzi sernik i chciałabym upiec taki nietypowy, mokry sernik ale przepisów na internecie jest multum i nie wiadomo który dobry może macie jakiś sprawdzony ??? 

Pierwsze raz w życiu zrobiłam stroik na stół wielkanocny, użyłam do niego mech który ostatnio uwielbiam do wszelkich ozdóbek jest to coś innego coś ogólnie dostępnego i mięciutkiego ... Motylowe jajo to wydmuszka kurza, patyczki posklejałam w płotek wszytko można powiedzieć że z recyklingu, kora znaleziona na spacerze z córkami ... I oto jest on będzie zdobił nasz stół :D





Kilka zdjęć z Sanockiego Ryneczku Galicyjskiego






piekne jajeczka 

moje córy  na warsztatach 

pozdrawiam ciepluteńko

10 komentarzy:

  1. Lubię tą odrobinę folkloru jak na galicyjskim rynku ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Stroik jest fenomenalny! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny stroik, taki nietypowy i oryginalny, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stroik śliczny. Niestety na takich wypiekach się nie znam, więc nie doradzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny stroiczek.
    Cudnie na tym ryneczku.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń