I mamy pierwszy dzień wakacji ... tak sobie leniwie wstałam moje dzieciaczki mają dobre humorki z czego bardzo się cieszę, na polku niby ciepło ale wiaterek jednak troszkę chłodnawy dla mnie ważne że nie pada deszcz ...
Ostatnio mąż zainspirowany skrzynia ( już ja pokazywałam w kilka postów wcześniej taka staruszkę do renowacji ) zbudował 4 skrzynie mniejsze troszke z zaokraglonym wieczkiem, zbudowana z jasnego drzewa ( ale co to za drzewa teraz wam nie powiem ), przemalowana a raczej wycieniowana farbami akrylowymi a następnie zabezpieczona lakierem do drewna .... powiem Wam ze się w nich zakochałam 3 sa na sprzedaz a jedna ta pierwsza jest moja jedynie czek na obmalowanie, gdyż musze dobrze się zastanowic co bym chciała na niej ... a dziś pokaże Wam skrzynię, nie wiedziałam co na niej namalowac wiec moja druga połowa mówi abym maki stworzyła i powstała taka o to skrzynia z miedzianymi zawiasami, rączką miedziana i cudnym zapięciem ..
i jeszcze taka cudna nispodzianka idealna na wakacyjna podróż lub wylegiwanie się w fotelu, dostałam ją za odganięcie imienia na blogu Bozki, na który bardzo was serdecznie zapraszam, gdyż tworzy same cudeńka a jej biżuteria jest przecudna ...
pozdrawiam was ciepluteńko
p.s powiem wam ze próbowałam konfiturki z róży nie wytrzymałam do zimy, dla mnie troszke za słodka a dla moich dzieci idealna, a ten zapach cudny ...
dziękuję za komentarze pod poprzednim postem