Niestety u mnie choróbsko się rozgościło, Amelcia po powrocie z basenu w mokrych włosach całą noc kaszlała wiec dziś zostaje w domku, Nadunia to samo teraz odsypia nie przespaną noc a mnie niestety dopadło bolące ucho jedynie pies zdrowy i oby to choróbsko sobie poszło gdzie indziej ...
Czas szybciutko leci juz 2 tygodnie meż nie ma a zleci jeszcze szybciej do świąt, jak na razie na wszystko 24 godziny to za mało przydało by się dobę rozciągać choć do tych 30 godzin ...
Na około mnie pełno ficlu spodobało mi się tworzenie z niego, gdyż dalej moge na nim malować z czego jestem zachwycona, torebki, etui, ozdoby świąteczne breloczki wszytko ma choć maleńką cześć malowaną pędzlem, bez farb żyć bym nie mogła, pomysłów w głowie pełno czas je zapisywać a potem odkreślać co zostało stworzone a dziś mam dla Was etui na telefon z jesiennym motywem
Jak babcia przyjdzie trzeba będzie się wybrać do apteki i po żołte farbki wczoraj wykończyłam ostatnie kilka kropelek
pozdrawiam ciepluteńko