piątek, 15 czerwca 2012

finał wymianki z marzeniami w tle

dzis finał wymianki z marzeniami w tle ... mojej pierwszej ... pierwsze pokaże Wam prezencik który mnie zachwycił starannoscia jest tak idealnie zrobiony jak na światowej klasy krawcowa przystało :DD  ... na pewno posłuży mi i to bardzo bardzo długo ... a takie cudo sprezentowała mi Ewa polecam każdemu jej blog ... kobietka szyje same cudeńka ... 


torba w środku prawda że cudna 


przydasie które spodobały sie moim obu córunią 


a teraz wasze prezenciki ... 



2. Wiola


3. Yolci



4. Tafcik




6. Iwona


7. T-renia






10. Cohenna


11. Diana


12. Elzbieta


13. Isabell


14. Jeniulka


15. Lejdi-ana




17. Ozierek


18. Moniśka


19. Zancia


20. ComoLaLuz


21. Nina







wiem że nie wszystkie dostałyście prezenciki ... mam nadzieje ze wszystkie szybciutko dojda do was ...

pozdrawiam ciepluteńko i dziekuje za bardzo miłą zabawe 

p.s jak zwykle zapomniałąm zrobic fotke mojego prezenciku ... gapa to gapa 

poniedziałek, 11 czerwca 2012

i pada i pada i przestać nie może .. więc mamy poniedziałek miły poczatek tygodnia, choć nie zawsze ... 
Małe przez tą pogodę cały czas sie kłucą o byle jaką drobnostkę ... na pole nie ma zabardzo jak wyjść chociaż własnie wpadłam na pomysł ze poubieram im płaszcze przeciw deszczowe i wezmę je na uliczkę aby po deszczu w gumiaczkach poskakały ... więc tylko napisze posta i ubieram maluchy trochę deszczu im nie zaszkodzi a przynajmniej może będą miały lepsze humorki, nawet mój psiak połozył się i nie ma chęci nawet wstawać ... 
A dziś pokaże Wam dwie bransoletki, jedna niebiesiutka a druga z motywem afrykańskim 






nawet udało mi się cytat napisać w srodku troszke czasu to zajeło i wyszedł nie równo ale jestem zadowolona ... miłego i pogodnego dnia wam życze ciumki 

sobota, 9 czerwca 2012

ściana, ściana, ściana

chwilowo jest słoneczko ale już nadciągają takie paskudne szare chmury, więc pewnie będzie padac ...
pokarzę Wam dziś ściane nad która sie juz męcze pół roku niestety nie mam czasu malowac codziennie, czasem pomaluje fragmencik i tyle zaraz ręka boli ... pod obrazkiem moja córcia tez stworzyła swój niesttey to strasznie wygląda bo na całej wysokości dokąd Nadia sięgneła sa bazgrołki ale z pomalowaniem pokoju czekamy aż skończe malowac im obraz więc mysle że do końca lipca mi się uda teraz mam więcej czasu na to więc jakoś idzie








a teraz pochwalę się wam prezencikiem za wytrwałość w zabawie u Jazz , popatrzcie jakie sliczności dostałam cudny swiecznik zrobiony przez Jazz i świeczuszkę jest cudna ... dziękuje bardzo kochana ...




zycze Wam wszystkim cudnego i cieplutekiego bez deszczowego weekendu ... dziekuje za komentarze i za to że macie chęc do mnie zaglądac pozdrawiam ciepluteńko

środa, 6 czerwca 2012

dzisiejszy ranek był poprostu wstretny ... mała poszła do zerówki, a deszcz cały czas padał i padał ... a na dodatek gazu nie było do 14 ... mój mąż wpadł na pomysł aby zabrać dzieci i pojechac z tata na budowe do Gracjana ( brat mojego męża ) więc ubrałam małe i pojechaliśmy .... ale o ty za chwilkę teraz pokaze wam dwa obrazy namalowane jakiś czas temu na komunie - znowu anioły .. 



na zdjęciach maja roszkę inne kolorki ...

a teraz foto relacja z wycieczki ..
Ameclia jak miała 3 latka zapytała się " mamo czy pojedziemy kiedyś do cyrku zobaczyć krowę " ... tak mi się przypomniało przy okazji, 


taka pogoda była jak przyjechaliśmy na wies



to jest minka jak mówie do Nadii  "usmiech- zrobię ci zdjęcie"


Amelcia krzyczy do Nadii "Nadzia choć będziemy łapac kury na obiad" ...  i co Nadzia zrobiła z Amelcia ganiały te kury po całym polu ...



ukochana zabawa Nadii - kamyczki


a to sa  krowy Gracjana sasiada, jakbyście mogły zobaczyć mine Nadii nie do opisana, zero usmiechu tylko takie wielkie oczeta i ta mina "co to" ... więc do zoo nie musimy jechać aby zobaczyc krówki

a nie wiem czy wiecie dzis jest światowy dzień pocałunku i dla was wszystkich ogromne buziaki :D miłego jutrzejszego dnia wam życze 


poniedziałek, 4 czerwca 2012

prezent z okazji Dnia Dziecka

mieliśmy zaplanowane atrakcje na niedzielę dla naszych skarbów ale niestety pogoda nie dopisała ... ostatnio w ogóle jest zmienna i drażniąca ...
a teraz pochwale się prezencikiem jaki moje szkraby dostały od mojego kochanego męża  ... tzn widziały a jeszcze nie mają w pokoju bo mąz mimo wielkich chęci w sobote kończył szlifowac i heblować, przykręcać i zajeło mu to do 2 w nocy więc dzis bedzie dalszy ciąg ale mniej więcej tak się prezentują biureczka tylko jeszcze półeczki trzeba dorobić pomalować, a na półeczkach już sobie wymarzyłam takie koszyczki wiklinowe, a co najdziewniejsze że spróbuje je zrobić z papieru tzw.papierowa wiklina więc zobaczymy ile mi to czasu zajmie  ... 
blat jest zrobiony z desek przekrojonych na kawałki ok 10 cm i posklejanych specjalnym klejem - nawet nie wiem jakim - ... mąz stwierdził że fajnie by było aby te biureczka doczekały wnuków, a małe moje królewny  będa miec super pamiatke, jak już beda duzymi pannami :D  ... 




wiem wiem bałagan straszny w garażu, ale wiadomo czyje jest to królestwo hihi ...
ciumki zycze wam przecudnej pogody nie tak kapryśnej jak u mnie ... dziekuję za przemiłe komentarze 


piątek, 1 czerwca 2012

i jest już ten piękny czerwiec - podobno - ... jak narazie jest strasznie zimno i prawie cały dzionek padał deszcz , az mojemu psiakowi nawet nie chciało się do listonosza biegnąć, bo nasz listonosz ma sposób że jak jest coś do mnie to nie wychodzi po schodach do domku tylko puka w okienko u małych w pokoju hihi ... ale o tym co mi listonosz a raczej moim szkrabom na dzień dziecka przyniósł to za chwilkę ...
pierwsze pochwalę się umiejętnościami stolarskimi mojego mężusia ... no więc tak były sobie kiedyś deski stare i brzydkie i wziął je taki sobie chłop przeczyścił powycinał i powstało takie coś ... ach namęczył się bidak, a dziś ten bidak będzie kończył zaczętą prace więc jutro pokaże efekty a dziś tylko taka mała namiastka :D 


zobaczymy co moje księzniczki powiedzą na spóżniony prezencik na dzień dziecka :D
a to mój domek który kiedyś pokazywałam zaczęłam go już troszke malowac ale niestety powychodziły ciemne i jasne nie równe paciaje z białej farby i mój mąż musi jeszcze raz pomalować pistoletem na biało ... 


a to mój psiaczek wynalazł sobie miejsce na łóżku maluchów na cieplutkim kocyku i udaje niewinnego, ale te jego oczeta to ja uwielbiam :D


więc dziś zapukał znowu w magiczne okienko listonosz i przyniósł cudny niesamowity prezencik dla moich szkrabków, a od kogo a od jak to mówi moja córcia " od tej pani z twoich blogów " czyli od LuLuu same popatrzcie jakie fajowe szyte cudeńka 


skrzydełkowe broszki - już wisza na firaneczce, chciałam zrobic zdjęcie jak na niej się prezentują ale nawet z lampom strasznie ciemne wyszły 



cudne rożkowe woreczki Amelcia od razu zaczeła krzyczec "różowy jest mój" hihi ... i pełno słodkości oczywiście to co dzieci lubią najbardziej no i psiakowi tez sie dostało Nadunia jak to Nadunia chciała być dobra i poczestowała buriana piankami jojo który ku mojemu zdziwieniu zjadł ich kilka, no w końcu on tez jest takim  dzieckiem hihi

wszystkim dzieciaczkom i dużym i tym maluteńkim wszystkiego naj naj lepszego z okazji waszego święta pozdrawiam ciepluteńko